Hrejba poinformował, że wysokość wypłat będzie określana przez prokuratora w zależności od tego, jak znaczna była pomoc udzielona przez obywatela organom ochrony prawa w ujawnieniu, udaremnieniu i wyjaśnieniu przypadków korupcji, a także w zależności od wagi danego przestępstwa.

 

- Jeśli osoby fizyczne pomogą w ujawnieniu mniej ciężkiego przestępstwa korupcji, to wynagrodzenie wyniesie do 6,3 mln rubli białoruskich (1140 zł). Jeśli kategoria takiego przestępstwa będzie ciężka lub bardzo ciężka, to sumę wypłaty ustalono do 10,5 mln (1900 zł) - oświadczył Hrejba.

 

Zwrócone zostaną nawet ew. koszty finansowe

 

Dodał, że jeśli osoba fizyczna będzie w stanie potwierdzić, iż poniosła wydatki przy dostarczaniu informacji, mogą one zostać jej zrekompensowane do wysokości 2,1 mln rubli (380 zł).

 

O wynagradzaniu obywateli za pomoc w walce z korupcją mówi rozporządzenie Rady Ministrów z piątku. Będzie ono przysługiwać osobom, które dostarczą np. informację, przedmioty lub dokumenty sprzyjające ujawnieniu korupcji, informacje o miejscu pobytu poszukiwanej osoby, która dopuściła się korupcji, czy informacje o miejscu ukrywania pieniędzy lub majątku zdobytego dzięki korupcji.

 

Wypłata dopiero po zakończeniu sprawy

 

- Sądzimy, że przyjęcie i wdrożenie tego rozporządzenia będzie sprzyjać zwiększeniu aktywności naszych obywateli w przeciwdziałaniu korupcji - oznajmił Hrejba.

 

Dodał, że otrzymanie wynagrodzenia będzie możliwe dopiero po zakończeniu śledztwa w danej sprawie. Nie będzie ono przysługiwać wojskowym, pracownikom instytucji państwowych uczestniczących w walce z korupcją oraz osobom, które miały bezpośredni udział w popełnieniu przestępstwa korupcji.

 

PAP