- Nikt nie powinien jechać do Brazylii, jeśli ma się czuć niekomfortowo - powiedział szef amerykańskiej federacji szermierki Donald Anthony.

 

Wirus Zika traktowany poważnie

 

Takie postępowanie Amerykanów to znak, że związki bardzo poważnie podchodzą do możliwości zarażenia wirusem Zika. W oficjalnym piśmie zaznaczono, że wielu sportowców, jak i członków sztabów stanie przed trudną decyzją, czy warto wziąć udział w igrzyskach.

 

Wcześniej przyjazd odradzał kobietom w ciąży brazylijski rząd. "Inne osoby nie powinny mieć takich obaw" - oświadczył Jacques Wagner, szef gabinetu prezydent Dilmy Rousseff.

 

Zika groźna dla płodu

 

Naukowcy niewiele wiedzą na temat wirusa Zika, ale uważa się, że jest on powiązany ze wzrostem przypadków mikrocefalii (małogłowia) u noworodków oraz może mieć związek z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u dzieci i dorosłych z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć.

 

Na wirusa Zika nie wynaleziono dotąd szczepionki, możliwe jest jedynie leczenie objawów. Obecność wirusa stwierdzono ostatnio w ok. 20 krajach, a największe ogniska odnotowano w Brazylii, Kolumbii, Salwadorze, Panamie i Republice Zielonego Przylądka.

 

Igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro odbędą się w dniach 5-21 sierpnia.

 

PAP