Wszystko jest już zapięte na ostatni guzik. Ogromne emocje nie tylko wśród sportowców, ale również kibiców. Na stadionie w Santa Clara będzie  70 tysięcy osób. By pilnować ich bezpieczeństwa władze postawiły służby w stan najwyższej gotowości.

 

 10 tys. zł za bilet

 

Zdaniem specjalistów, przed telewizorami zasiądzie ponad 180 milionów Amerykanów. Jeśli faktycznie tak będzie to jubileuszowy Super Bowl obejrzy więcej osób niż głosuje w wyborach prezydenckich. - Życzę wam miłego oglądania. Ale nie powiem wam komu kibicuję bo moja drużyna nie gra. Mam jednak nadzieję na dobry mecz - mówił do Amerykanów prezydent Barack Obama.

 

Na dobre sportowe emocje liczy też jedyny Polak w NBA Marcin Gortat. - Wielkim fanem futbolu nie jestem ale oczywiście będę oglądać.  Chcę  wiedzieć co się wydarzyło i potem jak będzie rozmowa w szatni  nie być kompletnie zgubionym- mówił Gortat.

 

Ceny biletów przyprawiają o zawrót głowy. Najtańsze kosztują 2600 dolarów czyli ponad 10 tysięcy złotych. Wciąż dostępna jest też loża dla VIP-ów - za skromne 200 tysięcy dolarów.

 

300 mln skrzydełek z kurczaka

 

Nieodłącznym elementem Super Bowl jest też jedzenie. Eksperci szacują, że  fani NFL w trakcie oglądania finału zjedzą miliard 300 milionów skrzydełek z kurczaka, 280 milionów sztuk awokado i wypiją ponad miliard litrów piwa.

 

W jubileuszowym finale Super Bowl jest tez polski akcent, a konkretnie nazwisko. Bo trenerem Denver Broncos jest Gary Kubiak, którego pradziadek pochodził z Poznania.