W historycznym centrum doszło do komunikacyjnego chaosu, informują lokalne media. Jak podkreślają, służby porządkowe wraz z Obroną Cywilną starają się panować nad niekończącą się falą ludzi.

 

Alert terrorystyczny i wysokie ceny nie odstraszyły turystów

 

Gigantyczne kolejki ustawiają się do tramwajów wodnych, sklepów i lokali, a także do bramek kontrolnych prowadzących na plac Świętego Marka. Po raz pierwszy w historii weneckiego karnawału najważniejszy plac został zamknięty ze względów bezpieczeństwa w związku z alertem terrorystycznym we Włoszech.

 

Te nadzwyczajne kroki nie zniechęciły odwiedzajcych Wenecję, ich liczba wciąż wzrasta. 31 stycznia, w dniu oficjalnej inauguracji festiwalu, do miasta przybyło 100 tysięcy turystów.

 

Oblężenie przeżywają hotele, w których zajęte są niemal wszystkie miejsca. W niektórych na obecny weekend bardzo podniesiono ceny. Według miejscowych mediów sięgają one nawet 400 euro za noc.

 

Listę atrakcji zaplanowanych na ostatnie trzy dni karnawału można znaleźć na stronie www.carnevale.venezia.it.

 

PAP