W piątek odbyło się posiedzenie zarządu krajowego PO, którego tematem była ocena programu "Rodzina 500+" autorstwa PiS. Platforma przedstawiła także swój własny projekt ustawy dotyczącej wsparcia rodzin.

 

Co zakłada projekt PO?

 

- Projekt zakłada po pierwsze wprowadzenie na każde dziecko 500 zł jako inwestycji w dzieci - nie jako pomoc społeczna, ale jako świadczenie inwestycyjne, rodzinne - od połowy tego roku; także dla dzieci pierwszych (...), w każdej rodzinie - powiedział Sławomir Neumann.

 

Jak dodał, dzisiaj na stole mamy "niedobry, oszukańczy projekt PiS". Dlatego PO składa "uczciwy, sprawiedliwy projekt mówiący o 500 zł na każde dziecko". - Składamy ten projekt dziś o 14:30 jako element naszych wcześniejszych działań na niwie polityki prorodzinnej - dodał Neumann.

 

500 zł od połowy roku

 

Podkreślił, że Platforma Obywatelska, jako partia odpowiedzialna, także za budżet, zdaje sobie sprawę, że w tegorocznym budżecie nie ma środków przewidzianych, żeby można było sfinansować te świadczenia już od 1 kwietnia. Dodał, że tego względu projekt PO przewiduje, że świadczenie w wysokości 500 zł na każde dziecko byłoby wypłacane od 1 lipca.

 

- Koszty, jakie są do poniesienia w związku z tym, żeby każde dziecko - także te trzy miliony dzieci wykluczonych przez PiS w ich projekcie - są możliwe do udźwignięcia w tym budżecie od połowy roku - ocenił Neumann.

 

Kosztowny projekt PiS

 

Andrzej Halicki z PO przekonywał, że rządowy program "Rodzina 500+" jest kosztownym rozwiązaniem i nie wpisuje się w systemową pomoc rodzinom. Podkreślił, że tylko administrowanie programem "500+" w 2016 roku będzie kosztować 250 mln zł, a w kolejnym roku kwota ta będzie jeszcze większa. Jak ocenił, program nie ma charakteru prorodzinnego, jest "obok systemowych rozwiązań", ma charakter wypłat socjalnych, które nie poprawiają statusu rodzin na dłuższą metę.

 

Inny poseł PO Marcin Kierwiński zauważył, że nie każde dziecko skorzysta z programu. - Zostało utrzymane, że pierwsze dzieci będą otrzymywać te pieniądze po spełnieniu kryterium dochodowego, co w praktyce oznacza, że blisko 70 procent dzieci tego świadczenia nie dostanie - zaznaczył.

 

Dodatek 500 zł też dla parlamentarzystów

 

Z kolei posłanka Agnieszka Pomaska z PO apelowała, by wszyscy uprawnieni korzystali z programu, niezależnie od majętności i miejsca zamieszkania. Jej zdaniem ze wsparcia powinien skorzystać także każdy parlamentarzysta, jeśli będzie uprawniony.

 

Posłowie PO zwracają też uwagę, że w programie są progi wiekowe i wsparcia z programu nie otrzyma drugie dziecko w rodzinie, gdy jego starszy brat i siostra skończą 18 lat. Zaznaczali, że w praktyce oznacza to 1,8 mln rodzin bez pomocy ani na pierwsze, ani na kolejne dziecko.

 

Rzecznik rządu: do propozycji PO podchodzimy ostrożnie

 

- Oczy przecieram ze zdumienia, że PO obudziła się po ośmiu latach i dostrzega realne problemy Polaków, zauważyła, że doprowadziła do ruiny budżety domowe wielu polskich rodzin - skomentował propozycję projektu PO rzecznik rządu Rafał Bochenek.

 

- Polski rząd na pewno przyjrzy się tym propozycjom, natomiast z dużą dozą ostrożności do nich podchodzimy - powiedział Bochenek. Dodał, że podczas prac sejmowych będą rozważane "celne poprawki" do projektu rządowego.

 

Sejm zajmie sie ustawą na najbliższym posiedzeniu

 

W miniony poniedziałek rząd przyjął projekt ustawy, która wprowadza świadczenie 500 zł na dziecko. Na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym na wtorek 9 lutego zajmie się nim Sejm.

 

Rządowy program wsparcia rodzin przewiduje wprowadzenie świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko; w przypadku rodzin, których dochód nie przekracza 800 zł na osobę w rodzinie (lub 1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) - również na pierwsze dziecko.

 

W ocenie rządu, w tym roku program ten ma kosztować budżet państwa ponad 17 mld zł.

 

PAP, Fot. PAP/Marcin Obara, wideo: Polsat News