Zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza powoływanie kolejnej komisji to "niepotrzebne powielanie pracy". Jednak, jak zauważył były polityk, "ci, którzy są wyznawcami Prawa i Sprawiedliwości, są wyznawcami teorii zamachu", a powołana przez Antoniego Macierewicza grupa ekspertów będzie podtrzymywała ich na duchu.

 

- Jeśli większość członków tej komisji przez 5 lat mówiła, że był zamach, to znaczy, że ich końcowy wynik powie o zamachu. Wszystkie instytucje państwa będą uznawały zamach, to będzie oficjalna informacja, której nasze dzieci będą się uczyły w szkole. A ludzie, którzy być może będą wskazani, że uczestniczyli biernie czy czynnie w dokonaniu zamachu, będą siedzieć w więzieniach - przewidywał Marcinkiewicz.

 

"Antoni Macierewicz jest zawziętym człowiekiem"

 

Były premier w rozmowie z Dariuszem Ociepą stwierdził: - Prawie już 6 lat temu, wydarzyła się ta katastrofa i Jarosław Kaczyński zrzuca winę na całe państwo, na słabość państwa polskiego także za tę katastrofę. I dlatego je zmienia, wszystkie instytucje i wszystkich ludzi, pewnie do sprzątaczki, bo uznaje że to słabe państwo, o którym mówił przez 20 lat, doprowadziło do zabicia jego brata i wielu innych osób.

 

Kazimierz Marcinkiewiucz wyjaśniał w programie, dlaczego Jarosław Kaczyński na jednego z bliskich współpracowników wybrał obecnego szefa MON? - Antoni Macierewicz jest zawziętym człowiekiem. I to w połączeniu z "wiarą smoleńską" daje taki efekt. Jarosław Kaczyński będzie z niego korzystał, dopóki te dwie cechy Antoniego Macierewicza będą mu przydatne - odpowiedział gość Polsatu News.

 

Polsat News