Związkowcy żądają, by zarząd Kompanii Węglowej wycofał się z wypowiedzenia porozumienia, zgodnie z którym górnicy mieli zagwarantowane dotychczasowe warunki pracy i płacy przez rok po przekazaniu kopalń do Polskiej Grupy Górniczej. Trafi do niej 11 zakładów z Kompanii Węglowej. W ubiegłym roku cztery kopalnie Kompanii zostały przekazane do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

 

Zdaniem ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego, w ramach programu restrukturyzacyjnego rok 2018 ma być rentowny dla nowej spółki. Według nieoficjalnych informacji, rząd dał jednak górnikom w Kompanii Węglowej alternatywę: albo cięcie płac w nowej spółce, albo zamknięcie kopalń. W środę przed spotkaniem ze związkowcami wiceminister Grzegorz Tobiszowski zaprzeczył jednak tym pogłoskom: - Nie ma żadnego szantażu, 11 kopalń wchodzi do nowej struktury i nie mówiliśmy o żadnych 30-proc. obniżkach płac w nowej spółce. I to chcę powiedzieć przed wejściem na salę.


"Pensje to ostatni element, którym należy ciąć"

 

Związkowcy z NSZZ "Solidarność" w wydanym w czwartek oświadczeniu krytykują zarząd Kompanii Węglowej za to, że "nie wycofał decyzji o wypowiedzeniu porozumienia z dnia 17 lipca 2015 r. gwarantującego załogom kopalń i zakładów KW S.A gwarancji zatrudnienia i wynagrodzenia w nowym podmiocie, który nosi nazwę Polska Grupa Górnicza". Uznali to za "złamanie wcześniejszych deklaracji i obietnic składanych przez Ministra Energii oraz Zarząd KW".

 

- 18 grudnia ubiegłego roku, podczas rozmów z Zarządem, w których uczestniczył minister Tchórzewski, powiedziano nam, że wszelkie działania pracodawcy i właściciela będą konsultowane z załogami. Mówiła o tym nawet pani premier. Związkom zawodowym obiecano, że wszystko będzie przebiegało w sposób transparentny - jasny i czytelny. Dzisiaj z tamtych deklaracji nie zostało nic – uważa przewodniczący górniczej „Solidarności” w Kompanii Weglowej Bogusław Hutek.


Zdaniem związkowców, wynagrodzenia pracownicze to ostatni element, w którym należałoby dziś dokonywać cięć.

 

- Półtora miesiąca temu sam zarząd mówił o oszczędnościach wynikających ze zmian w strukturze organizacyjnej firmy. Dzisiaj szuka pieniędzy tam, gdzie powinien ich szukać dopiero na samym końcu, próbując uszczuplić górnicze płace - przekonuje Henryk Naras, członek prezydium NSZZ "Solidarność" w Kompanii Weglowej.

 

Także związkowcy z "Sierpnia'80" zapowiedzieli na piątek - przed pomnikiem przy kopalni "Wujek" - konferencję prasową przy "szerokim udziale pracowników Katowickiego Holdingu Węglowego" na temat "łamania praw pracowniczych, układ zbiorowego i prawa do terminowych wypłat świadczeń za pracę".

 

polsatnews.pl