Z końcem stycznia straciły ważność zezwolenia dla polskich kierowców wykonujących przewozy na terenie Rosji.

 

- To, co przedstawiła Rosja, okazało się nie do przyjęcia. Próbowaliśmy rozstrzygnąć to na gruncie umowy, ale Rosjanie chcieli stosować prawo Federacji inarzucić swoje warunki. Gdybyśmy się na nie zgodzili, to 80 proc. naszych przewoźników zostałoby wyeliminowanych. Są pewne ustalania, które będą podstawą do ostatecznego porozumienia - powiedziałpo zakończeniu rozmów Szmit.

 

Jeszcze przed południem wydawało sie, że najważniejsze elementy porozumienia w sprawie powrotu polskich przewoźników do Rosji zostały ustalone. W środę miały być dopracowane szczegóły porozumienia.

 

Udział w rozmowach wiceministrów Polski i Rosji ds. transportu uznano jako postęp negocjacjach, zapowiadający ich pozytywne zakończenie.

 

Rozmowy od poniedziałku

 

W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa od poniedziałku toczą się rozmowy polskich i rosyjskich ekspertów na temat zasad wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustalenia wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 r. Biorą w nich udział także przedstawiciele polskich i rosyjskich organizacji zrzeszających międzynarodowych przewoźników drogowych.


Polscy przewoźnicy mają czas do 15 lutego, aby bez problemów opuścić teren Federacji Rosyjskiej na podstawie ubiegłorocznych zezwoleń.

 

W grudniu ubiegłego roku Rosjanie wydali przepisy wykonawcze do umowy międzyrządowej z 1996 r., która określa zasady realizowania przewozów drogowych pomiędzy Polską a Rosją. Zmieniły one znaczenie pojęcia przewozu na rzecz kraju trzeciego. Nowe przepisy strona rosyjska rozciąga także na towary produkowane w Polsce, np. przez filie firm zagranicznych. Przewóz na rzecz kraju trzeciego jest bardzo limitowany.


W poniedziałek, po pierwszym dniu polsko-rosyjskich rozmów, wiceminister Szmit powiedział, że Rosjanie pozostają na stanowisku, iż wprowadzone przez nich w ubiegłym roku przepisy nie są sprzeczne z umową międzynarodową Polska-Rosja z 1996 r. Strona polska - jak mówił Szmit - pokazuje negatywne konsekwencje wprowadzonych przepisów, które zmierzają do eliminacji polskiego transportu na rosyjskich szlakach.


W wypowiedzi przekazanej w poniedziałek przez agencję RIA-Nowosti rosyjski wiceminister zarzucił stronie polskiej, że na pierwszym spotkaniu w tej sprawie zażądała zwiększenia ponad dwukrotnie liczby pozwoleń dotyczących przewozów towarów do krajów trzecich - z 45 tys. do 100 tysięcy. Jak oświadczył wiceszef rosyjskiego ministerstwa transportu Nikołaj  Asauł, takie zwiększenie liczby pozwoleń oznaczałoby zmniejszenie udziału rosyjskich przewoźników.

 

Polsat News, PAP