Rafalska podkreśliła, że jest po rozmowie z pełniącą obowiązki prezes ZUS Elżbietą Łopacińską. - Powiedziała, że ZUS, żeby przygotować się do wypłat i do tej zmienionej ustawy potrzebuje dziewięciu miesięcy na przeprowadzenie procedur przetargowych. W związku z tym takim realnym, możliwym terminem wejścia w życie tej ustawy jest 1 stycznia 2017 r. - stwierdziła. 

 

Zgodnie z projektem prezydenckim, który trafił do Sejmu, wiek przechodzenia na emeryturę będzie zróżnicowany ze względu na płeć - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Według obecnych przepisów wiek emerytalny to 67 lat dla kobiet i mężczyzn. Jest on stopniowo podnoszony - kobiety docelowo mają go osiągnąć w 2040 r., a mężczyźni w 2020 r.

 

O 500+: "trzeba było zadziałać mocnym instrumentem"

 

Minister w rozmowie z Bartoszem Kurkiem mówiła także o programie "Rodzina 500+", który został przyjęty przez rząd i trafił do Sejmu. - Nasze oczekiwanie to poprawia dzietności polskich rodzin, bo sytuacja demograficzna Polski jest dramatyczna. Trzeba było śmiało zadziałać mocnym instrumentem. Dopiero jak to zastosujemy, możemy mówić, czy to zadziałało, czy nie. Prognozy demografów są optymistyczne – powiedziała.

 

Rafalska odniosła się także to najczęstszych wątpliwości i pytań dotyczących programu.  - Świadczenie wychowawcze nie jest liczone w pomocy społecznej, funduszu alimentacyjnym, przy dodatkach mieszkaniowych, w funduszu stypendialnym i przy świadczeniach rodzinnych. To zostaje bez zmian. Osoby o niższych dochodach nie tracą żadnych dotychczasowych świadczeń - mówiła.


Powiedziała także, że jeżeli w rodzinie jest kilkoro dzieci powyżej 18 roku życia, a jedno poniżej, to rodzinę obowiązuje kryterium dochodowe. W takiej rodzinie świadczenie na młodsze dziecko przysługuje tylko w przypadku dochodu niższego niż 800 zł lub 1200 zł w jeśli w rodzinie jest dziecko niepełnosprawne.- Starsze, uczące się dzieci wliczane są do wspólnego gospodarstwa domowego przy obliczaniu dochodu - tłumaczyła Rafalska.

 

 

"To wysiłek, na który budżet państwa stać"


- Polski nie było stać na to, byśmy robili w zakresie polityki ludnościowej dalsze zaniedbania, które były robione przez lata i których już nie można zmienić. Mamy niż demograficzny, należało podjąć zdecydowane działania – podkreśliła minister. Dodała, że cieszy się z "ogólnonarodowej troski" o sytuację finansową budżetu państwa, ale program 500+, to "wysiłek, na który budżet państwa stać".


- Mam zapewnienia ministra Szałamachy (Pawła Szałamachy - szefa resortu finansów), że budżet na rok 2017 będzie gwarantował wypłatę świadczeń. Uporamy się z problemem pieniędzy. (…) Jesteśmy odpowiedzialni – dodała miniser.


Rafalska podkreśliła, że poprzedni rząd "zabrał pieniądze z OFE", żeby zmienić sytuację zadłużenia Polski i zmniejszyć deficyt, ale polskie rodziny na tym nie skorzystały. - My proponujemy coś, co odczuje prawie 3 mln polskich rodzin - zaznaczyła.