Siły bezpieczeństwa Somalii poinformowały, że około 30 km od lotniska w Mogadiszu, skąd wyleciał samolot, znalezione zostało ciało mężczyzny. Policja przypuszcza, że to ta sama osoba, która wypadła z samolotu.

 

- Wydaje mi się, że to była bomba - powiedział o prawdopodobnej przyczynie eksplozji serbski pilot samolotu Vladimir Vodopivec. To druga wersja zdarzeń.

 

Do wybuchu doszło zaledwie 5 minut po starcie. - Na szczęście większość urządzeń kontrolnych była sprawna, więc bezpiecznie zawróciliśmy na lotnisko. Nic takiego nigdy dotąd mi się nie przydarzyło. Dzięki Bogu wszystko skończyło się w miarę dobrze - dodał 64-letni pilot.

 

Somalijskie służby nie potwierdziły dotychczas doniesień ani o pocisku, ani bombie. Informują, że śledztwo w tej sprawie trwa.

 

 

CNN.com, DailyMail.co.uk