Zmarły pacjent najpierw zgłosił się do lekarza rodzinnego, który zdiagnozował grypę i zalecił leczenie w domu. Potem stan pacjenta gwałtownie się pogorszył, trafił do szpitala w Złotoryi, potem do szpitala w Zgorzelcu i na końcu, w stanie ciężkim, do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

 

Młody mężczyzna zmarł z powodu trudności z oddychaniem. Lekarze zwracają uwagę, że nie należał on do grupy ryzyka związanej z komplikacjami grypowymi, w której są dzieci, osoby starsze i przewlekle chorzy. 

 

Cztery dni temu zmarł pacjent Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, u którego zdiagnozowano świńską grypę.