Budynek brytyjskiego parlamentu jest w takim stanie, że wkrótce nie nadawałby się do użytkowania, stąd decyzja o generalnym remoncie. Renowacja pochłonie ok. 3 miliardy funtów. Zakres prac jest tak duży, że na pięć lat Izba Gmin i Izba Lordów muszą znaleźć sobie nową siedzibę.


Najprawdopodobniej będą to budynki ministerstwa zdrowia, które znajdują się nieopodal. Nietypowym problemem, z którym przyjdzie zmierzyć się parlamentarzystom jest zakaz spożywania alkoholu.

 

Stolica islamskiego rynku finansowego


W 2014 r. wspomniane budynki przeszły na system finansowania z muzułmańskich obligacji. Władza dzięki temu nie musi ich utrzymywać z publicznych pieniędzy. Robią to biznesmeni i banki umiejscowione na Bliskim Wschodzie. Jednak na ich terenie obowiązują islamskie zasady.


Przed dwoma laty Kanclerz Skarbu, odpowiednik polskiego ministra finansów, George Osborne ogłaszając informację wpisywał ją w plan uczynienia Wielkiej Brytanii stolicą islamskiego rynku finansowego. Nikt wówczas nie wyjawił, że wiąże się to z wprowadzeniem do budynków zarządzanych przez islamistów ich własnego, restrykcyjnego prawa. 

 

Wypijano 119 tys. butelek alkoholu rocznie


W Pałacu Westminsterskim działa wiele barów i restauracji, w których pracujący w parlamencie mogą raczyć się piwem i innymi trunkami. Każdego roku w Pałacu Westminsterskim wypijane jest ok. 76 tysięcy butelek wina, 35 tysięcy litrów piwa, ponad 8 tysięcy butelek szampana.

 

polishexpress.co.uk