- Gdy strażacy przyjechali na miejsce, napotkali mężczyznę, który siedział na podłodze. Był przytomny, ale mocno krwawił, a jego dłonie były oddzielone od ciała. Zostały zabezpieczone, jak również kikuty kończyn górnych. Oznak pożaru nie było. Był lekko okopcony stolik, na którym jakieś materiały się znajdowały - powiedział st. kpt. Artur Laudy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

 

 

Do eksplozji doszło na piątym piętrze. Strażacy ewakuowali mieszkańców z szóstego i czwartego piętra. Później czynności przejęła policja. Gdy funkcjonariusze odkryli materiały wybuchowe, ewakuowali wszystkich mieszkańców 10-piętrowego bloku. Teraz wynoszą aresnał z mieszkania. Lokatorom strażacy przekazali do dyspozycji ogrzewany namiot.