Wagner dodał, że niezbędna jest kampania uświadamiająca konsekwencje ukąszenia komara roznoszącego wirus, które mogą okazać się dramatyczne dla kobiet w ciąży.

 

WHO ogłasza alarm, MKOl uspokaja

 

Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), którzy spotkali się na nadzwyczajnym posiedzeniu w Genewie ogłosili, że wirus Zika stanowi zagrożenie na skalę światową. Ostatnie tak poważne ostrzeżenie organizacja wydała w 2014 roku w związku z epidemią Eboli. Przypadki zakażenia wirusem Zika, groźnym przede wszystkim dla noworodków, wykryto już w ponad 20 krajach.

 

Z decyzji WHO zadowolony był przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Thomas Bach.

 

- Cieszymy się z decyzji WHO, ponieważ pozwoli ona zwrócić uwagę na zagrożenie i zapewnić dodatkowe zasoby do walki z tą chorobą. Jesteśmy w ścisłym kontakcie z WHO, a także ze wszystkimi krajowymi komitetami olimpijskimi, które z kolei śledzą zalecenia miejscowych władz sanitarnych. Nie ma sygnałów o ewentualnym zakazie podróżowania do Brazylii, tym bardziej że igrzyska odbędą się w zimie, a więc okresie, który nie sprzyja wylęganiu się komarów przenoszących wirusa - powiedział Bach podczas wizyty w Los Angeles, jednym z czterech miast ubiegających się o prawo goszczenia letnich igrzysk w 2024 roku.

 

Ciągle brak szczepionki

 

Naukowcy niewiele wiedzą na temat wirusa Zika, ale uważa się, że jest on powiązany ze wzrostem przypadków mikrocefalii (małogłowia) u noworodków oraz może mieć związek z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u dzieci i dorosłych z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć.

 

Na wirusa Zika nie wynaleziono dotąd szczepionki, możliwe jest leczenie jedynie objawów. Obecność wirusa stwierdzono ostatnio w ok. 20 krajach, a największe ogniska odnotowano w Brazylii, Kolumbii, Salwadorze, Panamie i Republice Zielonego Przylądka.

 

Igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro odbędą się w dniach 5-21 sierpnia.

 

PAP