Oznacza to, że za wcześnie jest, by mówić, kto z tej dwójki wygrał walkę o nominację prezydencką Demokratów w Iowa.

 

W przemówieniu wygłoszonym w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego Clinton apelowała, by demokraci pozostali zjednoczeni przeciwko "republikańskiej wizji" USA. Pogratulowała swemu przeciwnikowi Sandersowi, dodając, że jest "podekscytowana", iż będzie mogła dalej toczyć z nim debatę na temat przyszłości Ameryki.

 

- To co zaczęła Iowa to polityczna rewolucja - mówił z kolei Sanders, powtarzając swój główny slogan z kampanii. Nie szczędząc głosu, 74-letni senator określający się jako socjalista, obiecywał, że jeśli zostanie prezydentem, to dzięki tej rewolucji zapewni podniesienie pensji minimalnej, darmowe studia dla wszystkich i powszechną służbę zdrowia.

 

 

PAP/EPA/Larry W. Smith

 

Sondaże z ostatnich dni wskazywały, że Clinton i Sanders "idą łeb w łeb" w Iowa. Elektorat Demokratów w tym małym, konserwatywnym stanie jest przeważnie biały i bardzo lewicowy, co sprzyjało raczej Sandersowi.

 

69-letnia była szefowa dyplomacji przegrała w Iowa 8 lat temu z ówczesnym prezydentem Barackiem Obamą, który potem zdobył nominację Demokratów i wygrał całe wybory.

 

PAP