- W całej Saksonii panuje wykazujący skrajnie niebezpieczną dynamikę nastrój sprzyjający pogromom - powiedział Merbitz. - Naprawdę bardzo się martwię. W obecnej sytuacji gotowi do przemocy agitatorzy wykorzystują świadomie obawy ludzi, aby wywołać histeryczne reakcje na politykę azylową i uzasadnić w ten sposób użycie siły wobec uchodźców - zaznaczył szef lipskiej policji.

 

Merbitz zwrócił uwagę na rosnącą falę agresji wobec policjantów. - W tej formie zdarza się to po raz pierwszy i nie można się z tym zjawiskiem pogodzić - podkreślił komendant.

 

Nieudane ataki

 

Podczas ostatniego weekendu w Lipsku, Grimmie, Chemnitz i Oelsnitz doszło do ataków na ośrodki dla imigrantów. W dzielnicy Lipska Holzhausen nieznany sprawca rozlał na podłodze schroniska, do którego wkrótce mieli wprowadzić się azylanci, łatwopalną substancję i podpalił ją, jednak ogień nie rozprzestrzenił się. W innej części miasta grupa mężczyzn próbowała odpalić ładunek wybuchowy własnej konstrukcji, który jednak nie wybuchł.

 

W Grimmie obrzucono żwirem okna zamieszkanego przez uchodźców ośrodka, natomiast w Chemnitz sprawcy wybili kamieniami okno w kwaterze dla imigrantów. Przed schroniskiem dla nieletnich uciekinierów w Oelsnitz podpalono pojemniki na śmieci.

 

Liczba incydentów dynamicznie rośnie

 

Federalny Urząd Kryminalny (BKA) poinformował w zeszły czwartek, że liczba aktów przemocy przeciwko ośrodkom dla uchodźców w Niemczech zwiększyła się w ub. roku sześciokrotnie w porównaniu z rokiem 2014. Szczególnie wzrosła liczba podpaleń - z 6 do 92.

 

W 2015 roku doszło do 173 przestępstw z użyciem siły skierowanych przeciwko obiektom służącym imigrantom. Rok wcześniej policja odnotowała 28 takich przypadków.

 

W zeszłym roku do Niemiec przyjechało ponad 1,1 mln imigrantów. W 2014 było ich 200 tys.

 

PAP