Kulesza powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że w akcję zbierania podpisów włączył się m.in. "Ruch Kontroli Wyborów, Ruch Kontroli Władzy". Jego przedstawiciel Marcin Dybowski powiedział, że stowarzyszenie zaangażowało się w zbiórkę podpisów, ponieważ jest poważnie zaniepokojone kwestią przyjmowania uchodźców. - Nasz Ruch będzie wspierał z całych sił inicjatywę w sprawie referendum - zadeklarował.

 

Przedstawiciel grup kibicowskich Andrzej Duffek przekonywał, że to obecnie sprawa kluczowa. - Przyjmowanie uchodźców będzie odciskało bardzo głębokie piętno na naszym społeczeństwie, przyjmowanie uchodźców w formie narzuconej nam przez Unię Europejską, w takiej masie, bez weryfikacji, to forma samobójstwa na płaszczyźnie kulturowej - ocenił.

 

Zgodnie z ustawą o referendum ogólnokrajowym, Sejm może postanowić o poddaniu określonej sprawy pod referendum z inicjatywy obywateli, którzy dla swojego wniosku uzyskają poparcie co najmniej 500 tys. osób. Referendum ogólnokrajowe ma też prawo zarządzić Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów lub prezydent za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów.

 

PAP