"Jako przywódca obozu politycznego, który zdobył pełnię władzy w kraju, może dziś wyznaczać kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej" - uzasadnia redakcja.

 

W ocenie "Wprost" Kaczyński zrozumiał skutki prowadzonej przeciwko niemu przez lata negatywnej kampanii, więc nie wziął udziału w wyborach prezydenckich i wystawił Andrzeja Dudę, do parlamentarnych na premiera wskazał Beatę Szydło.

 

"Te decyzje spowodowały, że rok 2015 oznaczał dla niego osiągnięcie politycznych marzeń. Nie tylko pokonał Platformę, która przez osiem lat robiła wszystko, by go upokorzyć, ale też zgarnął pełną pulę. Tego w naszej polityce przed nim nie zrobił jeszcze nikt" - zaznaczyła redakcja.

 

Kaczyński: dziękuję za odwagę

 

Prezes PiS, odbierając nagrodę, dziękował redakcji "Wprost" za odwagę. - Dziś ta odwaga jest szczególnie w cenie, bo nasze zwycięstwo wywołało po raz kolejny w dziejach III RP atak - powiedział Kaczyński. - Dziś używa się takiego słowa, którego ja nie lubię, ale użyję go: "hejt". I ten atak jest naprawdę bardzo potężny i przybrał także charakter międzynarodowy. I kiedy zastanawiałem się, siedząc tutaj, czy z punktu widzenia wydawnictwa ta nagroda była posunięciem celnym, to nie jestem tego zupełnie pewien. Ale tym bardziej dziękuję" - dodał.

 

Jak mówił Kaczyński, rządzący nie proponują "Polsce niczego nadzwyczajnego". - Niczego, co byłoby jakimś całkowicie nowym pomysłem na kształt życia społecznego, życia narodowego. Po prostu przypominamy o pewnych sprawach, o pewnych diagnozach, o diagnozie społecznej, diagnozie odnoszącej się do rodziny, do ilości dzieci, które rodzą się w Polsce i do tego, jakie konsekwencje tego będziemy mieli na przyszłość - ocenił.

 

Tytułem Człowieka Roku "Wprost" zostali uhonorowani m.in.: Leszek Balcerowicz, Aleksander Kwaśniewski, Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, Jerzy Buzek, Leszek Miller, Wiktor Juszczenko, Zbigniew Ziobro, Donald Tusk, Bronisław Komorowski, Angela Merkel. W ubiegłym tygodniu Kaczyński został uhonorowany nagrodą Człowieka Roku "Gazety Polskiej".

 

PAP