Jednego niszczy tarczowa piła, drugiego laser, który rosyjski przywódca uruchamia zegarkiem, a jeszcze inny strącany jest do kremlowskich piwnic. Sposóbów na rozprawienie się z oszustami jest więcej. Bywa, że spada na nich betonowa płyta, ogromny tulipan albo zaatakuje ich pies. 

 

 

 

Rzeczywistość nie jest jednak tak kolorowa, jak kreskówkowy świat. Transparency International opublikowała w zeszłym tygodniu Indeks Percepcji Korupcji, w którym Rosja zajmuje dalekie, 119 miejsce, ex aequo z Gujaną i Sierra Leone.

 

W ubiegłym tygodniu prezydent zebrał swój gabinet i nakazał zwiększenie wysiłków w zwalczaniu korupcji. Tymczasem od lat mówi się, że największe z niej korzyści czerpie właśnie sam Putin i ludzie z jego najbliższego otoczenia. Brytyjska telewizja BBC, wyemitowała ostatnio film dokumentalny pod tytułem "Tajne bogactwa Putina".

 

Wynika z niego, że rosyjski przywódca jest najbogatszym człowiekiem Europy i jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Jego majątek wynosi 40 miliardów dolarów, choć oficjalne roczne zarobki to około 100 tysięcy dolarów.