Do tej pory przed Ścianą Płaczu w Jerozolimie istniały dwa odgrodzone od siebie place. Na jednym mogli modlić się tylko mężczyźni, drugi przeznaczony był dla kobiet.

 

Obecnie pod Ścianą Płaczu, zwaną również Ścianą Zachodnią lub Murem Zachodnim, zostanie otwarty nowy placyk modlitewny, na którym kobiety i mężczyźni zgromadzeni w tym miejscu będą się mogli wspólnie modlić. Będzie on blisko terenu, na którym dotąd modlili się ortodoksyjni Żydzi, ale będzie od niego oddzielony.


"Delikatna kwestia"


- To miejsce ma zjednoczyć naród Izraela. Wiem, że to bardzo delikatna kwestia. Myślę, że to jest dobre wyjście. Zazwyczaj tego rodzaju problemy potrzebują takich zdecydowanych rozwiązań. Cieszę się, że rząd podejmuje taką decyzję - powiedział premier Izraela Benjamin Netanjahu.


- Nie ma w tym nic dobrego – uważa z kolei minister spraw wewnętrznych Aryeh Deri. - Jest pełno synagog w Izraelu i każdy tam może się udać i modlić. Zawsze to dobrze działało. Jesteśmy Żydami i w tej kwestii nie ma kompromisu - dodał.


"Nie powinno być w tej kwestii dyskusji"


- Mamy historyczną decyzję. Teraz możemy rozpocząć rozbudowę pod Ścianą Płaczu tak, żeby ten teren był otwarty dla każdego, kto chce się modlić - powiedziała Susan Silverman, działaczka organizacji „Kobiety Ściany”. Ugrupowanie od 20 lat walczyło o swobodę modłów przy Ścianie Płaczu. - Dla mnie to bardzo podniosły dzień, ale jak to w życiu bywa, zmiany budzą wątpliwości. Każdy żyd i żydówka mogą modlić się po swojemu. Nawet nie powinno być w tej kwestii dyskusji - podkreśliła.


Ortodoksyjni żydzi tracą kontrolę nad świętym miejscem


Rząd izraelski przeznaczył ponad 10 mln dolarów na urzeczywistnienie projektu stworzenia nowego miejsca kultu pod Ścianą Płaczu, która dwa tysiące lat temu służyła jako mur oporowy płaskowyżu świątynnego w Jerozolimie.


Innym niezwykle ważnym aspektem podjętej w niedzielę decyzji rządu jest zmiana polegająca na tym, że ortodoksyjni żydzi nie będą już sprawowali kustodii nad nowym terenem modlitw, co oznacza złamanie monopolu, który mieli jako strażnicy tego świętego miejsca.


Nowa przestrzeń wyznaczona do modlitw pod Ściana Płaczu oddalona jedynie o kilkadziesiąt metrów od dwóch "placyków", które mają w swej kustodii ortodoksyjni żydzi, będzie administrowana przez mieszaną komisję konserwatystów i postępowych żydów, mających większość w diasporze północnoamerykańskiej, przedstawicieli rządu, Kobiet Ściany i Agencji Żydowskiej, utrzymującego łączność z Żydami w diasporze.


Przed Ścianą Płaczu modlili się m.in. Jan Paweł II i papież Franciszek.

 

PAP