Z badań na które powołuje się szwedzki rząd wynika, że muzea w Szwecji odwiedzają przede wszystkim mieszkańcy dużych miast, ludzie wykształceni oraz kobiety. Wśród zwiedzających w mniejszym stopniu reprezentowani są mężczyźni, osoby urodzone za granicą oraz mieszkające na mniej atrakcyjnych przedmieściach.

 

Darmowy wstęp obowiązuje w 18 muzeach, z czego 13 znajduje się w Sztokholmie. Wśród nich są m.in. Muzeum Narodowe, Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Muzeum Historyczne.

 

Opłaty nie są pobierane także od zagranicznych turystów. Bezpłatnie można zwiedzać Zbrojownię Zamku Królewskiego, Muzeum Armii oraz zamek Skokloster pod Sztokholmem, w których przechowywane są łupy wywiezione z Polski podczas potopu szwedzkiego. Reforma nie obejmie jednak popularnych sztokholmskich atrakcji - Muzeum Okrętu Waza oraz Skansenu.

 

Poza stolicą Szwecji biletów nie trzeba już kupować m.in. w Muzeum Marynarki Wojennej w Karlskronie - mieście, do którego przypływają promy z Gdyni.

 

Koszt rezygnacji - 9 mln euro

 

Koszt rezygnacji z płatnych biletów wstępu oszacowano na 80 mln koron (ok. 9 mln euro).

 

Reforma miała początkowo wejść w życie od 2015 roku, ale z powodu kłopotów z uchwaleniem budżetu ostatecznie projekt przesunięto o rok. W Szwecji w latach 2005-2007 wstęp do niektórych muzeów państwowych był już bezpłatny. W pierwszym roku liczba zwiedzających znacznie wzrosła, potem się ustabilizowała.

 

PAP