Zarząd Nowoczesnej wydał oświadczenie, w którym zapowiedział, że "żaden reprezentant Nowoczesnej nie będzie brał udziału w spotkaniach, debatach czy innych publicznych wystąpieniach z udziałem członków partii KORWIN".


To reakcja na wystąpienie Janusza Korwin-Mikkego, który na sobotnim spotkaniu w Wyższej Szkole Handlu i Usług w Poznaniu powiedział, że "dzieci chore umysłowo do szkół wprowadza się celowo, aby obniżyć poziom edukacji".


- Nie może być tak, że my godzimy się na bredzenie idioty. Posyłanie idioty do szkoły to jest katorga dla tego debila - powiedział Korwin-Mikke w Poznaniu.

 

"Całkowity brak szacunku"


"Trudno zrozumieć, czym kieruje się Janusz Korwin-Mikke wypowiadając podobne słowa o osobach chorych umysłowo. Trudno też komentować i tłumaczyć, skąd bierze się tyle beztroskiej bezmyślności i braku empatii" – napisał zarząd Nowoczesnej w oświadczeniu.

 

Według Nowoczesnej, to kolejna wypowiedź, w której padają sformułowania "pokazujące całkowity brak szacunku ze strony tego polityka dla drugiego człowieka, zwłaszcza osób dotkniętych ciężką chorobą". "Warto w tym miejscu pamiętać, że obrażanie osób chorych umysłowo dotyka również ich najbliższych. Szczególnie rodziców i opiekunów, którzy często pozostają z dramatem choroby osamotnieni" – głosi oświadczenie.

 
"Odpowiedź na absolutnie skandaliczne słowa"


- Czara się przepełniła, To nasza odpowiedź na absolutnie skandaliczne słowa - powiedziała polsatnews.pl rzecznik partii Nowoczesna Kamila Gasiuk-Pihowicz.


Politycy Nowoczesnej wzywają w oświadczeniu inne partie oraz organizacje społeczne do wspólnego bojkotu partii KORWIN.


Nie jest jeszcze jasne, jak ma on przebiegać. - W szczegółach naszego bojkotu nie rozważaliśmy. Będziemy na bieżąco podejmować decyzje - wyjaśniła Gasiuk-Pihowicz. Jedną z jego form ma być właśnie m.in. rezygnacja z udziału w programach telewizyjnych, w których mogliby się pojawić członkowie partii KORWIN. 

 

polsatnews.pl, natemat.pl