O tym, że trwają rozmowy na temat ugody poinformowało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Warszawie, w którym w najbliższy czwartek miała się odbyć kolejna rozprawa. - Strony wyraziły wolę zawarcia ugody pozasądowej - poinformował sąd.

 

Dotacje cofnięto, budowę kontynuowano

 

Umowę na dofinansowanie prac przy odwiercie badawczo-poszukiwawczym w wysokości 27,3 mln zł NFOŚiGW wypowiedział w maju 2008 r. Jako powód wskazał wiele wątpliwości dotyczących prawidłowej realizacji umowy, m.in. praw własności nieruchomości mających stanowić zabezpieczenie wypłaty dotacji. Chodziło o to, że na etapie negocjowania dotacji budynki szkoły nie były jeszcze wpisane w księdze wieczystą gruntów prowincji. Według funduszu, Lux Veritatis nie wywiązała się też z nałożonych na nią warunków i nie realizowała zgłoszonego harmonogramu prac.

 

Fundacja pozwała Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej,  a proces o cofnięcie Lux Veritatis dotacji na odwiert ruszył w listopadzie 2009 roku.

 

Choć dotację cofnięto fundacja realizowała przedsięwzięcia. Instalacja geotermalna powstała na terenie zakonu Redemptorystów w Toruniu przy Porcie Drzewnym nad Wisłą, w pobliżu Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Całość inwestycji składa się z dwóch odwiertów, połączonych podziemną rurą. Woda termalna ma być wykoirzystywana w aquaparku, lecznictwie i do ogrzania kompleksu Polonia in Tertio Millennio.

 

Powrót zwolenników o. Rydzyka

 

W grudniu ubiegłego roku zmieniona została rada funduszu i zarząd. Prezesem NFOŚiGW został Kazimierz Kujda, który zarządzał funduszem w okresie, kiedy przyznano dotację fundacji Rydzyka.

 

Zwolennikiem inwestycji ojca Rydzyka jest też minister środowiska Jan Szyszko, ktorym był szefem tego resortu gdy fundacja dostała dotację. Minister chwalił pomysł geotermii toruńskiej nawet na międzynarodowej Konferencji Klimatycznej w Paryżu w grudniu 2015 roku.

 

Niewykluczone, że fundacja poza główną kwotą dotacji otrzyma też odsetki z siedmiu lat.

 

Decyzja polityczna

 

Powodem odstąpienia przed laty od umowy były wątpliwości dotyczące praw własności nieruchomości stanowiących zabezpieczenie wypłaty dotacji.

 

Z dokumentów ujawnionych przez media wynika, że pierwszy wniosek fundacji o. Rydzyka dotyczył 12 mln zł dotacji został złozony w 2006 roku i w lutym 2007 r. zaakceptowany przez zarząd Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Według NFOŚiGW, była to kwota adekwatna do przedstawionych planów. Pół roku później, w październiku 2007 r.,fundacja złożyła do Funduszu aneks do wniosku o zwiększenie dotacji do 27 mln złotych - najwyższej dotacja w historii Funduszu. Fundacja tłumaczyła wyższe koszty zmianą technologii.

 

W styczniu 2008 roku wiceminister środowiska Stanisław Gawłowski informował, ze przyznawanie dotacji odbywało się w pośpiechu. Gawłowski twierdził, że nie można dawać takich dotacji w ratach. Jednorazowo należy pokrywać koszty całego przedsięwzięcia.

 

Według wiceministra, decyzja o przyznaniu drugiej transzy zapadła na ostatnim, przed zmianą rządu, posiedzeniu rady nadzorczej Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. A to oznacza, że - jego zdaniem - decyzja była polityczna.

 

Radio ZET