Brat ofiary zapowiedział w sądzie, że odwoła się od wyroku uniewinniającego dwóch mężczyzn.

 

20-letnia studentka została zaatakowana 7 czerwca 2013 roku w miejscowości Kamduni, ok. 30 km od Kalkuty, gdy wracała z uczelni do domu. Mężczyźni zaciągnęli ją do pobliskiej fabryki, zgwałcili i zamordowali. Ciało młodej kobiety znaleziono następnego dnia na polu obok fabryki.

 

Sprawa gwałtu na studentce wywołała oburzenie wśród lokalnej społeczności. Wybuchły protesty, podczas których domagano się zapewnienia bezpieczeństwa kobietom. W sobotę przed sądem w oczekiwaniu na wyrok zebrały się dziesiątki mieszkańców Kamduni i dziennikarzy.

 

Napaści na tle seksualnym

 

Problem napaści na kobiety na tle seksualnym w Indiach przykuł międzynarodową uwagę po brutalnym gwałcie zbiorowym w Delhi w grudniu 2012 r. Sześciu sprawców zaatakowało 23-letnią indyjską studentkę i jej towarzysza, gdy wracali autobusem z kina. Kobieta została wielokrotnie zgwałcona, a następnie dotkliwie pobita i wyrzucona na drogę. Po dwóch tygodniach zmarła w szpitalu w wyniku obrażeń.

 

Po tej napaści wybuchły protesty uliczne. W odpowiedzi rząd Indii wprowadził surowsze kary za napaści seksualne i inne przestępstwa wobec kobiet, np. handel nimi czy atakowanie ich kwasem. Utworzono też sieć specjalnych sądów, które zajmują się wyłącznie sprawami dotyczącymi przemocy seksualnej. Mimo to wiele podobnych spraw wciąż nie jest zgłaszanych policji.

 

PAP