Prywatna agencja Dogan informuje, że policja zatrzymała obywatela Turcji. Służby bezpieczeństwa podejrzewają, że chodzi o przemytnika, który zorganizował sobotnią przeprawę.

 

Migranci wypłynęli z prowincji Canakkale na północnym zachodzie Turcji i najpewniej próbowali dotrzeć na grecką wyspę Lesbos. Ich łódź zatonęła w pobliżu tureckiego miasta Ayvacik.

 

Jeden z migrantów powiedział agencji AFP, że zaginionych jest co najmniej 20 osób. Według agencji Dogan łodzią płynęli Syryjczycy, Afgańczycy i Birmańczycy. Trwa akcja poszukiwawcza.

 

Seria wypadków na morzu

 

To kolejna tragedia na Morzu Egejskim w ostatnich dniach. W czwartek 24 migrantów, w tym dziesięcioro dzieci, utopiło się u wybrzeży greckiej wyspy Samos. W środę w pobliżu wyspy Kos zginęło siedem osób, w tym dwoje dzieci.

 

Mimo zimowych warunków pogodowych na greckie wyspy wciąż przybywają z Turcji migranci. Płyną do Grecji na prowizorycznych łodziach, by stamtąd udać się do bogatszych państw UE.

 

Ponad milion uchodźców i migrantów dotarło w ubiegłym roku drogą lądową i morską do UE, a ok. 3,6 tys. zginęło lub zaginęło

 

PAP