"Jestem jednak bardzo wdzięczny ludziom, którzy troszczą się o naszą uczelnię, także posłom Rzeczpospolitej. Bardzo dziękuję" - dodał ojciec Rydzyk.

 

Twórca toruńskiej uczelni zauważył, że szkoła "nigdy nie dostawała żadnego wsparcia od rządzących, jakkolwiek my wychowujemy, przygotowujemy młodzież dla posługi Rzeczpospolitej, tak jak wszystkie uczelnie".

 

"Niektóre z nich niejednokrotnie otrzymują ogromne dotacje na funkcjonowanie placówek, dla ich rozwoju. Jestem za tym, żeby wszyscy byli traktowani tak jak przystoi obywatelom Rzeczpospolitej. Jestem za tym, żeby wszyscy i wszystkie uczelnie miały równe prawa, tak jak każdy człowiek ma taką samą godność" - kontynuował.

 

Dyrektor Radia Maryja wyraził nadzieję, że jego uczelnia będzie teraz inaczej traktowana, niż za rządów PO i PSL, kiedy odebrano jej "przyznane wcześniej fundusze".

 

Duchowny dodał, że ewentualna dotacja nie może odbyć się czyimś kosztem. "Nie chcemy też dostawać jakichś środków kosztem ludzi biednych, potrzebujących czy na przykład chorych. Nigdy" - napisał.

 

Pieniądze jednak się mogą znaleźć

 

Zamieszanie wokół pieniędzy na  Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu wybuchło w czwartek, kiedy sejmowa Komisja Finansów Publicznych głosami PiS przyjęła poprawkę tej partii o dofinansowaniu uczelni. Przewidywała ona obcięcie wydatków na kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego o 20 mln zł. Połowa tej kwoty miała dotyczyć dotacji i subwencji w tzw. pozostałych zadaniach w zakresie kultury, a połowa - wydatków na teatry.

 

Szef komisji Andrzej Jaworski (PiS) argumentował, że wyższe szkoły mają różnego rodzaju wsparcie. - Jeżeli to zostanie przez Sejm przyjęte, to takie pieniądze będą mogły być zrealizowane tak, jak na inne szkoły wyższe - stwierdził Jaworski.

 

Kilka godzin później rzeczniczka resortu kultury, którego budżet miał być okrojony z środków na uczelnię o. Rydzyka, powiedziała, że poprawka nie będzie jednak głosowana w Sejmie. Andrzej Jaworski potwierdził, że jej autor poważnie podchodzi do tego, aby ją wycofać.

 

Fundusze dla uczelni ojca Rydzyka mogą się jednak znaleźć. - Poprawkę do budżetu, która ma zapewnić 20 mln zł dotacji dla uczelni w Toruniu, zgłosi Senat. Nie widzę powodów, dlaczego nie miałaby być przyjęta - powiedziała w piątek premier Beata Szydło. Według szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego, pieniądze powinno przekazać ministerstwo nauki. Resort jednak odpowiedział, że ustawa o szkolnictwie wyższym nie daje podstaw do udzielenia dotacji uczelniom niepublicznym.

 

radiomaryja.pl, Polsat News, PAP