- Początkowo nie mogłem uwierzyć, że to prawda - powiedział Giacomo Lombardo, burmistrz Ostany, w rozmowie z CNN. - Wiadomość absolutnie mnie zszokowała. To marzenie, które się spełniło - dodał.

 

Puste włoskie miasteczka

 

Ponieważ jedynie ok. połowa bardzo małej społeczności Ostany zamieszkuje miejscowość na stałe, Pablo i jego rodzina - ojciec Josè Berdugo Vallelago, matka Silvia Rovere i siostry Clara oraz Alice - stanowią w sumie ok. 10 proc. "stałych" mieszkańców miejscowości.

 

Jeszcze sto lat temu Ostanę zamieszkiwał tysiąc osób. W ostatnich dekadach liczba mieszkańców znacząco spadła. W latach 80. było ich... pięciu. Takich miejsc we Włoszech jest więcej - szacuje się, że w całym kraju jest niemal 6 tys. opuszczonych miejscowości.

 

Małe włoskie miasteczka na prowincji wyludniają się, ponieważ młodzież wyjeżdża studiować i poszukiwać pracy do dużych ośrodków miejskich.

 

Włosi próbują rozwiązać problem na wiele sposobów. Władze Ostany inwestują w kulturę i turystykę. W Gangi na Sycylii oferowano za darmo opuszczone domostwa - wymogiem było jedynie wyremontowanie ich. Wystawiano także na sprzedaż także całe wsie.

 

CNN