"W części 24 - Kultura i ochrona dziedzictwa narodowego zmniejszyć wydatki o kwotę 20.000 tys. zł, z tego wydatki na pozostałe zadania w zakresie kultury o kwotę 10.000 tys. zł (rozdział 92105, dotacje i subwencje) oraz wydatki na teatry o kwotę 10.000 tys. zł (rozdz. 92106, dotacje na subwencje), z przeznaczeniem na utworzenie nowej pozycji w części 83 - Rezerwy celowe pt. „Środki na realizację zadań Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu (wydatki majątkowe w kwocie 10.000 tys. zł, wydatki bieżące w kwocie 10.000 tys. zł)." - brzmi treść poprawki.

 

Jaworski: "wyższe szkoły mają różnego rodzaju wsparcie"

 

Posłowie Prawa i Sprawiedliwość tłumaczą, że dofinansowanie szkół wyższych jest normą.

 

Szef sejmowej komisji finansów publicznych Andrzej Jaworski (PiS) argumentował, że wyższe szkoły mają różnego rodzaju wsparcie. - Jeżeli to zostanie przez Sejm przyjęte, zaakceptowane, to takie pieniądze będą mogły być zrealizowane tak, jak na inne szkoły wyższe - stwierdził Jaworski. Zapytany, czy inne szkoły prywatne też otrzymują takie dotacje, odparł, że np. KUL, który też jest "w jakiś sposób prywatną uczelnią".

 

Katolicki Uniwersytet Lubelski jest faktycznie wspierany finansowo z budżetu państwa, ale wynika to z zapisów konkordatu.  

   

Inna z poprawek zakładała zmniejszenie dotacji na łódzkie hospicja, również o 20 mln zł. Pieniądze miały być przeznaczone na Fundusz Kościelny, obejmujący m.in. ubezpieczenia zdrowotne dla duchownych. Posłowie PiS ostatecznie jednak wycofali się z tej poprawki.

 

Posłowie nie poznali stanowiska rządu

 

Posłowie opozycji próbowali się dowiedzieć, jakie jest stanowisko rządu w kwestii poprawek, ale odpowiedzi się nie uzyskali.


- Rzadko kiedy zdarza się, aby prywatne wyższe uczelnie były dofinansowywane z budżetu państwa - zauważył poseł Marcin Kierwiński (PO).  - Coś dziwnego dzieje się aktualnie, jeśli chodzi o konstrukcję budżetu - dodał.

 

Sejm ma głosować nad zmianami w projekcie budżetu w czwartek wieczorem.