- Na bieżącym etapie postępowania prokuratura nie widziała wystarczających podstaw do przedstawienia zarzutów znieważenia głowy państwa - powiedział PAP prokurator Starzak. Jak dodał, w tej sprawie prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania komputera podejrzanego, a podejrzany wydał policji komputer, więc nie było konieczności przeszukiwania jego mieszkania.

 

Zdaniem śledczych internauta umieścił w komentarzach na jednym z portali internetowych groźby karalne pod adresem osoby, która zawiadomiła prokuraturę o obrażającym prezydenta filmiku. Za groźby karalne grozi maksymalnie kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

 

Nowosądeczanin przyznał się do kierowania gróźb karalnych, wyraził skruchę i złożył obszerne wyjaśnienia. Do akt sprawy załączono przeprosiny mężczyzny kierowane do osób, które mogły poczuć się urażone jego postępowaniem. Przeprosiny mężczyzna również zamieścił na portalu społecznościowym.

 

Obecnie prokuratura będzie prowadziła dalsze śledztwo i zdecyduje czy zostanie skierowany do sądu akt oskarżenia. - Wszystko będzie zależało od dalszych czynności prokuratorskich - podsumował szef nowosądeckiej prokuratury.

 

Na polecenie nowosądeckiej prokuratury policja weszła w środę do mieszkania nastolatka, który zamieścił w internecie przerobiony filmik, z Andrzejem Dudą w roli głównej.

 

Oryginalny film pokazuje prezydenta podczas składania kwiatów pod pomnikiem. Internauta puścił jednak nagranie od końca. Przez to cała sytuacja wygląda tak, jakby Andrzej Duda zabierał kwiaty i odchodził lekko się chwiejąc. Przerobiony film został zamieszczony w sieci 11 listopada ubiegłego roku i opatrzony tytułem "Pijany Prezydent Andrzej Duda kradnie kwiaty spod pomnika Romana Dmowskiego".

 

PAP