Jak poinformowała w czwartek rzeczniczka mazowieckiej policji kom. Alicja Śledziona, funkcjonariusze ustalają, skąd pochodziła broń i do czego miała być wykorzystana.

 

- Pistolety i karabin są produkcji słowackiej. Drogą morską miały trafić z Polski na rynek skandynawski - dodała rzeczniczka.

 

Broń została zabezpieczona przez funkcjonariuszy do dalszych kompleksowych badań w laboratorium kryminalistycznym. Mają one m.in. wskazać, czy była wcześniej używana do popełniania przestępstw.

 

11 sztuk fabrycznie nowej broni

 

Rzeczniczka wyjaśniła, że policjanci z Radomia i Siedlec od jakiegoś czasu prowadzili działania zmierzające do rozbicia siatki przestępczej, która - według ustaleń mundurowych - miała się trudnić nielegalnym obrotem bronią. W ostatni weekend w Kołobrzegu zatrzymano 29-letnią kobietę i 34-letniego mężczyznę - mieszkańców powiatu siedleckiego oraz 35-latka z powiatu kołobrzeskiego.

 

W samochodzie należącym do jednej z osób przewożono 11 sztuk fabrycznie nowej broni palnej - 10 pistoletów oraz karabin maszynowy.

 

Zarzuty dotyczące handlu bronią usłyszało już dwóch mężczyzn. Grozi im do 10 lat więzienia. W środę zostali oni tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

 

PAP