- Zwracam uwagę, że jest to zapowiedź ze strony kraju, który dotąd był takim "El Dorado" dla uchodźców. Szwecja była rajem znanym z tego, że przez dziesięciolecia przyjmowała wszystkich - podkreślił Czarnecki w programie "Nowy Dzień z Polsat News".

 

W środę minister spraw wewnętrznych Szwecji Anders Ygeman poinformował, że odsyłani mieliby być imigranci, których wnioski o przyznanie azylu zostały odrzucone.

 

- Już miesiąc temu Królestwo Szwecji zapowiedziało, że chce się pozbyć 23 tysięcy imigrantów i docelowo część z nich miała być relokowana także w naszym kraju. To pokazuje, że nawet kraje które prowadziły najbardziej otwartą politykę migracyjną się z niej wycofują - powiedział Czarnecki  w rozmowie z Bartoszem Kurkiem.

 

- Po sąsiedzku ze Szwecją jest przecież Dania, która w referendum kilka tygodni temu zdecydowała o absolutnym nie dla imigrantów - zauważył europoseł. - Na pewno "Herzlich willkommen" kanclerz Angeli Merkel kompletnie rozminęło się więc nie tylko z uczuciami Niemców, ale także narodów europejskich i klasy politycznej. Wyraźnie widzimy przesunięcie na prawo i kurs migracyjno-sceptyczny - dodał.

 

Do Polski w ramach współpracy NATO przyjedzie blisko tysiąc brytyjskich żołnierzy

 

Europoseł odniósł się również do kwestii współpracy sił NATO i stacjonowania w Polsce dodatkowych sił Sojuszu.

 

- Jeżeli wczytamy się w informację przedstawioną ostatnio przez resort obrony Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej to okazuje się, że w tym roku w Polsce będzie w ramach ćwiczeń "Anakonda" 850 brytyjskich żołnierzy - poinformował Czarnecki.

 

- Dalszych 150 będzie w Polsce w ramach "Swift Response", więc w sumie jest to 1 tys. żołnierzy - powiedział. - Jestem przekonany, że w wyniku szczytu w Warszawie będzie w Polsce i krajach bałtyckich wyraźnie więcej żołnierzy Paktu Północnoatlantyckiego niż dotychczas. Na pewno w wyniku szczytu zwiększy się więc ochrona i bezpieczeństwo Polski i Polaków - podsumował europoseł PiS.

 

Polsat News