Nadanie tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska przyjęto głosami 22 radnych Platformy Obywatelskiej.

 

Jedna z radnych PiS podkreślała, że "wyraża nadzieję, że w gdańskich szkołach nie będą teraz puszczane obrzydliwe filmy jak >>Pokolenie<< i >>Popiół i diament<<, gdzie żołnierze wyklęci kończyli na śmietniku historii". – Mam nadzieję, że nie będziecie też puszczali młodzieży filmu o tajnym współpracowniku SB Lechu Wałęsie – dodała Anna Kołakowska.


- Nie chcieliśmy oceniać twórczości Andrzeja Wajdy. Zgodziłem się z prezydentem Gdańska, że Andrzej Wajda wielkim reżyserem jest, to nie budziło kontrowersji, ale Wajda w ostatnich latach opowiedział się po jednej stronie politycznej, co czyni go działaczem społeczno-politycznym - powiedział po głosowaniu szef radnych PiS Grzegorz Strzelczyk.

 

 

Prezydent Gdańska: przypomina mi to czasy socrealizmu


- Cieszę się, że dyskusja była krótka, w związku z czym poziom żenady był mniejszy niż zwykle, ale niestety to jest smutne, że nie potrafimy mówić o ludziach wybitnych, którzy bronią się sami i czynimy z nich partyjne sztandary, redukujemy ich do jednych z wielu działaczy społecznych, stąd przypomniałem radnym, że na tej zasadzie Mickiewicz, Sienkiewicz a nawet Wojtyła byli działaczami społecznymi - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. 


- Radni PiS dzielą świat na swoich i obcych, to bardzo zły i nieprawdziwy obraz. Poprawianie i upartyjnianie historii przypomina mi okres socrealizmu - dodał prezydent.


Andrzej Wajda jest już honorowym obywatelem Gdyni, Łodzi, Opola, Radomia, Warszawy i Wrocławia. Posiada także tytuły doktora honoris causa wielu uczelni. To 27 tytuł honorowego obywatela nadany w Gdańsku od 1989 r.


Reżyser obchodzi w marcu swoje 90 urodziny.