- Dobrze, że nasza pracownica zareagowała szybko i pomógł pan, który przechodził obok naszego budynku. Myślę, że gdyby nie to, ta część budynku byłaby narażona na zapalenie, ponieważ jest to część plastikowa, a za ścianą mamy drewno - powiedziała Polsat News Beata Niechwadowicz z Środkowopomorskiego Centrum Kształcenia Ustawicznego w Słupsku.

 

- Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, podpalaczy już nie było - informuje kom. Robert Czerwiński z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku. - Zabezpieczyliśmy monitoring, a teraz będziemy szczegółowo analizować jego zapis. Chcemy jak najszybciej dotrzeć do osób, które zostały na nim zarejestrowane - dodał.

 

Mężczyznom grozi nawet 5 lat więzienia.

 

Polsat News