Kerry zwrócił uwagę, że wymiana handlowa między Chinami a Koreą Północną może stać się przedmiotem sankcji nałożonych przez ONZ. Podkreślił jednocześnie, że ewentualnie sankcje nie będą uderzać w mieszkańców Korei Północnej.


Chiński minister spraw zagranicznych Wang Yi zaznaczył z kolei, że Pekin zgadza się na rezolucję w sprawie Korei Północnej, jednak nie godzi się na nałożenie na ten kraj sankcji. - Sankcje nie są rozwiązaniem samym w sobie - powiedział Wang, zwracając uwagę, że nowa rezolucja nie może prowadzić do dalszego wzrostu napięcia na Półwyspie Koreańskim.


Kerry przypomniał, że nałożenie restrykcji na Iran zmusiło władze w Teheranie do rozpoczęcia rozmów ze społecznością międzynarodową. Sekretarz stanu USA uważa, że podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku komunistycznego reżimu w Pjongjangu. - Zdecydowanie dotkliwsze sankcje nałożyliśmy na Iran, który nie dysponował bronią atomową, niż na Koreę Północną, która ma taki arsenał - zauważył Kerry.


Chiny nadal uważane są za głównego sojusznika Korei Północnej. Associated Press zwróciła jednak uwagę, że w ostatnim czasie Pekin zdradzał oznaki zniecierpliwienia polityką Pjongjangu. Według agencji Pekin obawia się konsekwencji załamania się reżimu Korei Północnej, co mogłoby doprowadzić do fali północnokoreańskich migrantów uciekających do Chin.

 

PAP