Na stanowisku zastąpi ją członek rządzącej Partii Socjalistycznej Jean-Jacques Urvoas, uważany za zdeklarowanego zwolennika politycznej linii rządu i bliskiego współpracownika premiera Manuela Vallsa.


Taubira, lewicowa polityk znana jest z dążenia do legalizacji małżeństw par homoseksualnych, publicznie zgłaszała także obiekcje do rządowego projektu zmian w ustawie zasadniczej. W środę premier przedstawi ostateczny tekst proponowanych zmian deputowanym z komisji prawnej Zgromadzenia Narodowego.

 

 


Kontrowersyjne zmiany w konstytucji


Popierany przez prezydenta Hollande’a projekt przewiduje wpisanie do konstytucji stanu wyjątkowego w razie zagrożenia terrorystycznego. Po burzliwych dyskusjach utrzymano w nim też możliwość pozbawienia francuskiego obywatelstwa osób z podwójnym obywatelstwem, urodzonych we Francji i skazanych prawomocnie za "przestępstwa przeciwko narodowi", w tym za akty terroru.


Proponowane zmiany w konstytucji cieszą się dużym poparciem wśród konserwatystów i skrajnej prawicy, ale wywołują głębokie podziały wśród rządzących socjalistów.


Do tej pory we Francji istniała możliwość pozbawienia francuskiego obywatelstwa, tylko jeśli zostało ono nabyte. Rozszerzenia tej - uważanej przez socjalistów za kontrowersyjną - możliwości na osoby posiadające podwójne obywatelstwo, ale urodzone we Francji, domagała się prawicowa i skrajnie prawicowa opozycja.


Stan wyjątkowy do 26 lutego


W kraju obowiązuje stan wyjątkowy, uchwalony niemal jednomyślnie przez francuski parlament po zamachach terrorystycznych z 13 listopada 2015 roku, w których zginęło 130 osób. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie. Stan wyjątkowy ma obowiązywać do 26 lutego, ale premier Valls niedawno nie wykluczył, że może zostać przedłużony.


Ogłoszenie stanu wyjątkowego wyposaża stojących na czele administracji regionalnych prefektów w dodatkowe pełnomocnictwa, takie jak zlecanie przeszukań, aresztu domowego czy zakazu zgromadzeń, jedynie na podstawie podejrzenia o istniejącym zagrożeniu dla bezpieczeństwa publicznego.


Według francuskich władz ponad 1000 osób wyjechało z kraju, by dołączyć do ugrupowań dżihadystycznych w Syrii i Iraku. Około 600 z nich przebywa tam nadal, ok. 150 zginęło, a 250 wróciło do kraju.

 

PAP