Polityk komentował wybór Grzegorza Schetyny na szefa PO. Podkreślił, że Platforma, jako "bardziej elegancka prawica, w trochę ładniejszych garniturach" musi zaliczyć upadek. - Mam pretensje do PO, do PiS, do polskiej prawicy, że przez 10 lat tak skłócili Polskę i Polaków. Porobili takie podziały, które w tej chwili przeniosły się do UE i będą przenosić się dalej - powiedział w rozmowie z Bartoszem Kurkiem.


- Ja apeluję: panowie, dajcie spokój, przestańcie dzielić Polaków, my chcemy normalnie żyć - dodał.


"Nie wiedzą co jest białe, a co czarne"


Nowy szef SLD odniósł się też do zarzutów, że w jego partii nie ma młodzieży. - Zbiera mi się na wymioty, jak słyszę, że w SLD nie ma młodych ludzi. To nieprawda - stwierdził. Jednocześnie podkreślił, że problem z głosami młodych mają wszystkie lewicowe partie.


- Młodzi tak mają w głowach namieszane i tak nieodmieszane przez partie lewicowe, że głosują na Kukiza i PiS. IPN swoje zrobił. 10 lat opowiadania, że jedno jest białe, a drugie jest czarne, to pomieszało ludziom w głowach. Oni już nie wiedzą, co jest białe, a co czarne - podkreślił.

 

Bez Palikota


Czarzasty zapowiedział także, że może pracować z ludźmi z Twojego Ruchu, którzy mają poglądy lewicowe, ale nie zamierza współpracować z Januszem Palikotem. - Są granice rozsądku, a te w naszej ostatniej współpracy zostały przekroczone - powiedział.

 

Podkreślił też, że w poniedzialek zostaną przedstawione najbliższe plany SLD.