Rmf24.pl podaje, że w całym kraju wnioski o przejście w stan spoczynku złożyło już ponad stu prokuratorów. Portal informuje, że powodem masowego odchodzenia prokuratorów jest nowa ustawa o prokuraturze, a prokuratorzy nie są pewni swojej przyszłości. Mają się oni także obawiać "nowych porządków" i "nie chcą, by nimi pomiatano".

 

- Zasadniczy powód wzrostu ilości wniosków o przeniesienie  w stan spoczynku nie jest bezpośrednio związany z projektem ustawy Prawo o prokuraturze. Jest on skutkiem reformy emerytalnej przyjętej przez poprzednie rządy. Istota tej reformy polegała nie tylko na wydłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat, ale również - w przypadku prokuratorów - na zniesieniu uprawnienia do wcześniejszego odejścia w stan spoczynku - powiedział polsatnews.pl Jacek Skała, przewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

 

Lepsza emerytura


Prokuratorzy, którzy nabyli lub nabędą uprawnienie do przejścia w stan spoczynku do 31 grudnia 2016 r., mogli odejść z pracy na starych - korzystniejszych - zasadach. Pozostali już nie. Decyduje jeden dzień różnicy w dacie urodzenia (między 31 grudnia 1962 r. a 1 stycznia 1963 r. dla kobiet i między 31 grudnia 1957 r. a 1 stycznia 1958 r. dla mężczyzn). Powoduje to odsunięcie wieku emerytalnego od razu o siedem lub ponad osiem lat.


- Zwiększona liczba wniosków była już spodziewana dużo wcześniej. Mówiło się wówczas o grupie kilkuset prokuratorów, którzy mogą złożyć takie wnioski. Mitem jest wobec tego twierdzenie, że duża ilość wniosków jest wywołana zmianami idącymi w prokuraturze. Mogą być one jedynie pewnym dodatkowym czynnikiem - uważa prokurator Skała.


Zdaniem szefa ZZ PiPP RP mówienie o "paraliżu prokuratury" jest przesadą. Wnioski o przejście na emeryturę złożyli głównie prokuratorzy, którzy nie prowadzą postępowań.


Podobnej odpowiedzi udzieliło Ministerstwo Sprawiedliwości: "Z naszej wiedzy wynika, że większość osób, które deklarują odejście w stan spoczynku od lat nie zajmuje się prowadzeniem śledztw, oskarżaniem i od dawna nie zakładały prokuratorskiej togi".


Przewodniczący ZZ PiPP RP przyznaje, że argumenty o strachu prokuratorów przed zmianami, które wprowadzi nowa ustawa o prokuraturze mogą mieć wpływ na decyzję prokuratorów o odejściu. Szczególnie jeśli chodzi o tych z Prokuratury Generalnej i prokuratur apelacyjnych.

 

Strach przed pierwszą linią


- Niektórzy prokuratorzy boją się, że wrócą do liniowej służby - powiedział Skała. - Prokurator powinien być zawsze gotowy, aby poprowadzić sprawę lub pójść do sądu, zwłaszcza z wynagrodzeniem prokuratora prokuratury generalnej, czy apelacyjnej.  Jeśli ucieka z prokuratury tylko dlatego, że będzie musiał to robić, to znaczy, że - delikatnie mówiąc - rozminął się z powołaniem - uważa prokurator Skała.


"Prokuratorzy obawiają się powrotu na pierwszą linię i ścigania przestępców, co jest solą pracy prokuratora. Wprowadzamy nową, sprawiedliwą zasadę, że każdy prokurator musi prowadzić śledztwo i oskarżać. Można podejrzewać, że odchodzące osoby obawiają się tych wyzwań" – wyjasnieło także ministerstwo.

 

rmf24.pl