Nowym szefem Platformy Obywatelskiej został dziś Grzegorz Schetyna. W Jachrance pod Warszawą działacze Platformy naradzają się, co będzie się działo w partii pod nowym przywództwem. - Jest praca, czyli to, co teraz najbardziej potrzebne Polsce i Platformie Obywatelskiej - poinformował Budka. - Chcemy udowodnić, że jesteśmy najlepszym rozwiązaniem dla Polski - dodał.

 

"Nie oglądaj się za siebie"

 

- Pozwolę sobie, jeśli mogę, dać ci Grzegorzu jedną radę: nie oglądaj się za siebie - powiedziała była premier Ewa Kopacz zwracając się do Schetyny. 

 

- Pani premier powiedziała, że wszyscy jesteśmy obok Grzegorza Schetyny, że nie musi się odwracać do tyłu, bo wszyscy ludzie są z nowym przewodniczącym. Jesteśmy jedną drużyną - wyjaśnił Budka słowa byłej szefowej rządu.

 

- Grzegorz Schetyna powiedział, że pamięta dobrze czasy, kiedy Platforma powstawała, na jakich filarach została zbudowana - na tym, że był to ruch obywatelski. I tę obywatelskość Platforma musi w sobie przywrócić - powiedział poseł.

 

Schetyna w swoim przemówieniu wspomniał również o trzech współzałożycielach Platformy i podziękował im za zbudowanie partii.- Partii, która uzyskała tak duże poparcie wyborców, że mogła przejąć odpowiedzialność za Polskę i przez 8 lat dokonać bardzo wielu dobrych zmian, które to już wkrótce przez Polaków będą miło wspominane w konfrontacji z tym, co w tej chwili się dzieje - zapowiedział Budka.

 

Schetyna wśród ludzi

 

Według byłego ministra sprawiedliwości Grzegorz Schetyna jest osobą, która "potrafi skutecznie budować dobre zespoły". - Grzegorz Schetyna potrafi rozmawiać z ludźmi, potrafi rozmawiać z każdym, dla kogo dobro Polski ale również silna Platforma ma znaczenie - komentował Budka.

 

Równocześnie dodał, że posłowie oczekują, że "właśnie w ten sposób będzie sprawował swoją misję", a "on zadeklarował, że oczekuje od nas ciężkiej pracy, ale jest gotowy doprowadzić platformę do ponownego zwycięstwa".

 

"Ambicje należy przesunąć na dalszy plan"

 

Nowy przewodniczący Platformy Obywatelskiej był jedynym kandydatem, który wystartował w wyborach o przywództwo w partii. Wcześniej z wyścigu wycofali się były minister sprawiedliwości Borys Budka i były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. - Zarówno ja, jak i Tomasz Siemoniak uznaliśmy, że najważniejszy jest zespół, a swoje ambicje należy przesunąć na plan dalszy - tłumaczył Budka. Dodał, że w ten sposób "skróciliśmy maksymalnie procedurę wyboru".

 

- Platforma nie może zajmować się sama sobą, czas najwyższy, by pokazywać Polkom i Polakom, co Platforma robi dla Polski w parlamencie, co robimy w samorządach, by obudzić znów wiarę wśród Polaków - podsumował poseł Budka.

 

Polsat News