We wtorek Jarosław Kaczyński przedstawił Annę Marię Anders, jako kandydatkę Prawa i Sprawiedliwości w uzupełniających wyborach do Senatu. - Ten okręg powinien mieć w Senacie reprezentanta, który jest w stanie dużo załatwić, a pani minister jest taką osobą i to z różnych powodów - zapowiedział Kaczyński.


Prezes PiS podkreślił, że córka generała Andersa jest odpowiednią osobą do Senatu ze względu m.in. na "swoją pozycję w Polsce i za granicą". Kaczyński zaznaczył, że kandydatura Anders jest gestem wobec Polonii, szczególnie Polonii amerykańskiej. 

 

- Pani minister będzie znakomicie reprezentowała interesy tej ziemi, mając bardzo duże możliwości, znacznie większe niż przeciętny senator. Będzie także tworzyła istotny związek między polskimi władzami, polskim parlamentem, Senatem, a Polonią - powiedział Kaczyński.


Prezes PiS dodał, że istotne znaczenie ma także pochodzenie Anny Marii Anders. - W jej osobie w jakieś mierze mamy do czynienia z czymś, co jest swego rodzaju pomostem między II RP, walką z okresu II wojny światowej, walką o Polskę prawdziwie niepodległą, a dzisiejszymi czasami. Tego rodzaju tradycja rodzinna jest czymś ogromnie istotnym, czymś, co ma wymiar bardzo ważnego symbolu - zaznaczył.


Anders: moją misją jest dokończenie dzieła mojego ojca


Anna Maria Anders podkreśliła, że okręg, z którego startuje jest dla niej bardzo ważny, bo "jest bardzo historyczny i połączony z historią ojca". - Z tego okręgu masa ludzi była wywieziona do Rosji i mój ojciec wyprowadził przeszło 120 tys. osób i całe życie żałował, że nie mógł więcej - powiedziała córka generała Andersa.


- Moją misją jest dokończenie dzieła mojego ojca. Chcę dopisać ten ostatni rozdział do książki mojego ojca – podkreśliła.


Anna Maria Anders jesienią startowała do Senatu z okręgu w Warszawie. Choć otrzymała wówczas 154 tys. 746 głosów, co stanowi trzeci wynik w kraju, przegrała w swym okręgu z kandydatką PO Barbarą Borys-Damięcką i nie zdobyła mandatu senatora. Kilka dni temu została przewodniczącą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz nowym pełnomocnikiem Prezesa Rady Ministrów ds. dialogu międzynarodowego.

 

Fot. PAP/Rafał Guz