Mjr Maksjan dodał, że za podjęciem decyzji o wyłączeniu wątku oficerów przemawiało "dobro wymiaru sprawiedliwości".

 

Oficerowie nie przyznają się do winy


Dwaj oficerowie jeszcze w sierpniu 2011 r. usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych. W 2010 r. zajmowali oni dowódcze stanowiska w ówczesnym 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła im zarzuty w związku z organizacją lotu Tu-164 "w zakresie m.in. dokonania analizy możliwości wykonania zadania lotniczego oraz oceny warunków atmosferycznych i niewłaściwego wyznaczenia składu załogi". Grozi im do trzech lat więzienia.


Żaden z podejrzanych nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu, obydwaj skorzystali z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Prokuratura nie zastosowała wobec nich środków zapobiegawczych.

 

Decyzja prokuratury "naturalna"


Obrońca byłego dowódcy specpułku mec. Andrzej Werniewicz powiedział, że decyzja prokuratury o wyłączeniu tego wątku z głównego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej jest "naturalna" i nie musi wiązać się z zapowiadanymi przez resort sprawiedliwości planami reorganizacji prokuratury (włączenie prokuratury wojskowej do struktur cywilnych).


- Moim zdaniem sprawa tych oficerów powinna się skończyć umorzeniem z powodu niepopełnienia przestępstwa. Świadczy o tym bogata dokumentacja jaką posiadam, m.in. doroczne raporty Dowódcy Sił Powietrznych, z których jasno wynika, że wszyscy wiedzieli wszystko o sytuacji w pułku - dodał mecenas.


Rosja nie odpowiada na wnioski polskiej prokuratury


Główne śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest obecnie przedłużone do 10 kwietnia 2016 r. Poza podejrzanymi oficerami, zarzuty usłyszeli także dwaj kontrolerzy lotów ze Smoleńska. Jednemu zarzuca się sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy, a drugiemu – nieumyślne sprowadzenie katastrofy. Formalnie grozi im do ośmiu lat więzienia. Uruchomiono procedurę co do ogłoszenia im postanowień i przesłuchania w charakterze podejrzanych.


WPO dwukrotnie zwróciła się do strony rosyjskiej o doręczenie kontrolerom wezwań do polskiej prokuratury na przesłuchanie w charakterze podejrzanych. Dotychczas nie otrzymano odpowiedzi na te wnioski.


Prokuratura oczekuje także na przekazanie z Rosji m.in. wraku oraz rejestratorów samolotu Tu-154.

 

PAP