W organizmie pływaka wykryto trzy niedozwolone substancje: stanozolol, dehydrochlorometylotestosteron i klomifen. Dwie pierwsze zwiększają siłę, ale bez znacznego przyrostu masy. Ostatni ma niwelować skutki uboczne dwóch pierwszych.


- Biorąc pod uwagę co to są za środki, nie ma mowy o ich przypadkowym zażyciu. Wszystko wskazuje na to, że był to proces w pełnej świadomości. Nie chcę jeszcze przesądzać o winie Sebastiana. Ma tydzień na decyzję o przebadaniu próbki B. Jeśli jednak wszystko się potwierdzi, będę orędownikiem możliwie surowego ukarania go - podkreślił Kowalski.


Objawienie mistrzostw Europy


20-letni Szczepański był objawieniem zawodów w Izraelu. Zajął tam trzecie miejsce w wyścigach na 50 m i 100 m kraulem. Korzystanie z nielegalnego wspomagania odkryto dwa tygodnie później podczas mistrzostw Polski w Lublinie, gdzie Szczepański triumfował na 100 m stylem dowolnym.


- Wszystko wskazuje na to, że w Izraelu nie był badany. Zwykle kontrolowany jest zwycięzca oraz jeden zawodnik wyłoniony w losowaniu. Wystosowaliśmy już zapytanie w tej sprawie do Światowej Agencji Antydopingowej – powiedział Andrzej Kowalski, prezes Polskiego Związku Pływackiego.


To nie pierwszy raz


Szczepański został przyłapany na stosowaniu neiedozwolonych substancji jeszcze jako junior. Zawodnik tłumaczył się spożyciem zanieczyszczonej odżywki. Wówczas zdyskwalifikowano go na sześć miesięcy. Teraz grozi mu co najmniej czteroletnie wykluczenie ze sportu zawodowego.

 

PAP