Długa na 2,6 metra mina typu GC zalegała na dnie Martwej Wisły na wysokości Twierdzy Wisłoujście. W niedzielę rano nurkowie-saperzy z 8 Flotylli Obrony Wybrzeża ze Świnoujścia podczepili minę pasami do specjalnego balonu, który uniósł ją na wysokość około 2 metrów od dna rzeki. Tak oporządzony niewybuch został powoli przetransportowany do ujścia Martwej Wisły, gdzie w poniedziałek zostanie zdetonowany.

 

Na czas operacji zamknięto dla ruchu część dzielnicy Nowy Port oraz półwysep Westerplatte.

 

Nie wpuszczano tam aut, wstrzymano też ruch tramwajów i autobusów. Jak poinformował Michał Piotrowski z biura prasowego gdańskiego magistratu, ruch został już przywrócony.

 

Uwaga morsy, zakaz kąpieli

 

Do poniedziałku, do momentu neutralizacji miny na plażach w Gdańsku i Sopocie obowiązuje zakaz kąpieli (zimą z takiej możliwości często korzystają członkowie miejscowych klubów morsów).

 

 

 

W poniedziałek saperzy zneutralizują minę. Jak poinformował dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni Andrzej Królikowski, operację poprzedzi płoszenie - z pomocą huku, ryb i ptaków.

 

- Przeprowadzą je, z użyciem specjalnych naboi, pracownicy specjalistycznej firmy. Dopiero, gdy dadzą oni znać, że akwen jest gotowy, do pracy przystąpią saperzy- zaznaczył Królikowski.

 

Na dnie Zatoki Gdańskiej wciąż są niewybuchy

 

Dyrektor wyjaśnił, że - mimo prowadzonego systematycznie od kilkudziesięciu lat sondowania dna Zatoki Gdańskiej i mających w niej swoje ujście rzek, nadal znajdowane są niewybuchy.

 

- Wynika to z postępu technologicznego udoskonalania urządzeń służących do badania dna. Dziś możemy penetrować ziemię trzy metry w głąb, znajdujemy obiekty, których urządzenia poprzedniej generacji nie były w stanie wykryć - powiedział Królikowski.

 

Ostatnia operacja neutralizacji dużych niewybuchów zalegającego na dnie, miała miejsce w marcu ub. r. w Gdyni. Usunięto wówczas pięć dużych niewybuchów znalezionych na dnie Zatoki Gdańskiej oraz na terenie gdyńskiego portu.

 

PAP/trojmiasto.pl/kapieliska.pl