Szczęśliwe liczby wylosowano 9 stycznia. Zwycięskie małżeństwo, które zgłosiło się po odbiór nagrody pochodzi z Hawick w Szkocji. Drugi kupon został nadany w Worcester w Anglii. Stamtąd też pochodzi kobieta, która twierdzi, że skreśliła zwycięskie liczby.


Na kuponie, który przedstawiła widać tylko szczęśliwe numery i rok 2016. Niewidoczna jest dokładna data, numer seryjny ani kod kreskowy.


Kobieta powiedziała "The Times", że kiedy znalazła kupon była "kłębkiem nerwów". - Nie spałam całą noc. Moja córka i ja suszyłyśmy go suszarką do włosów - powiedziała domniemana zwyciężczyni.


Kupon trafi teraz do firmy Camelot, która zarządza loterią. Eksperci dokładnie sprawdzą zachowany skrawek papieru i zdecydują, czy wypłacić kobiecie 33 miliony funtów (195 mln zł).

 

mirror.co.uk