Wcześniej w okolicy odbyła się demonstracja, w której domagano się zapewnienia uchodźcom mieszkającym w okolicach Calais godnych warunków życia.  W nazywanym "Dżunglą" obozowisku imigrantów mieszczącym się na obrzeżach miasta koczuje ok. 5-6 tys. osób.

 

W marszu wzięło udział około dwóch tysięcy uczetników, wśród nich także uchodźcy. 200 osób oddzieliło się od manifestacji i przez płot wdarło się na teren portu. 50 osobom udało się dostać na górny pokład promu "Spirit of Britain", który miał płynąć do Wielkiej Brytanii. Nie weszli jednak do wewnętrznych pomieszczeń, bo załoga zamknęła je od środka.

 

- Część z tych osób zdecydowała się wrócić na ląd dobrowolnie, pozostałych siłą usunęła z pokładu policja - powiedział zastępca prefekta Calais, Denis Gaudin. W efekcie port został zamknięty.

 

Reuters