- Kierowca wyjeżdżając z zakrętu wpadł w poślizg. Najpierw zawadził o znak drogowy, a potem uderzył w dziewczynkę stojącą z rodzicami przed przejściem dla pieszych. Nie zatrzymał i uciekł. Dziewczynka z urazami głowy została przewieziona do szpitala  - powiedziała w rozmowie z portalem polsatnews.pl Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji.

 

Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania kierującego bmw. Szybko ustalili numer rejestracyjny pojazdu. Samochód był zarejestrowany poza województwem mazowieckim. Policjanci wytypowali 4 obywateli Ukrainy, którzy wcześniej poruszali się tym samochodem. W drodze eliminacji wskazali dwóch mężczyzn, których doprowadzono do jednostki Policji. W trakcie czynności jeden z nich przyznał, że to on kierował wczoraj bmw. Jest trzeźwy. Zostanie jednak dodatkowo poddany badaniu krwi, by sprawdzić, czy nie jest wpływem środków odurzających.

 

Samochód, którym poruszał się w sobotę zatrzymany został zabezpieczony. Zostanie teraz poddany oględzinom. Prawdopodobnie w niedzielę zatrzymany zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty. Za spowodowanie wypadku drogowego, którego skutkiem są ciężkie obrażenia ciała oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi nawet do 12 lat pozbawienia wolności.