Wieloletni szef stowarzyszenia "Ordynacka" uzyskał najwyższy wynik w pierwszej turze wyborów na szefa SLD, która odbyła się w ubiegłą sobotę w głosowaniu powszechnym wśród wszystkich członków partii. Zdobył niemal 38 proc. głosów poparcia, a drugi w stawce Jerzy Wenderlich - niecałe 25 proc. W pierwszej turze wyborów udział wzięło łącznie 10 kandydatów, w tym m.in. dotychczasowy sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski i wiceszefowa partii Joanna Senyszyn.

 

O ostatecznym zwycięstwie Czarzastego zdecydował dziś kongres partii.

 

"SLD nie wyprowadzi sztandaru"

 

Nowy przewodniczący SLD zaprosił do objęcia funkcji wiceprzewodniczących partii: swego kontrkandydata Jerzego Wenderlicha i sekretarza rady wojewódzkiej SLD partii Krzysztofa Gawkowskiego.

 

Kongres SLD zdecydował, że w prezydium SLD zasiądzie 11 wiceprzewodniczących. Wybrani zostali - poparci przez nowego szefa partii - Gawkowski i Wenderlich, a ponadto Bogusław Liberadzki, Marek Balt, Andrzej Szejna, Wincenty Elsner, Zbyszek Zaborowski, Karolina Pawliczak i Tomasz Trela. Pozostałe dwa wakaty zapełnione zostaną w wyborach uzupełniających, które odbędą się na krajowej konwencji SLD na przełomie maja i czerwca.

 

Na sekretarza generalnego SLD Czarzasty zaproponował natomiast 40-letniego Marcina Kulaska - radnego sejmiku warmińsko-mazurskiego i sekretarza rady wojewódzkiej SLD. Kulasek - jedyny kandydat na to stanowisko - uzyskał w głosowaniu poparcie 598 z 684 obecnych delegatów. Dziękując przewodniczącemu Sojuszu za zgłoszenie jego kandydatury Kulasek zadeklarował, że jego celem jest "wywalczenie w Polsce godnego miejsca dla lewicy". Zapewnił też, że nie będzie "malowanym sekretarzem".

 

- SLD nie wyprowadziło sztandaru. SLD tego sztandaru nie wyprowadzi. To widać po tej sali-  - zwrócił się do uczestników sobotniego kongresu partii Czarzasty.  Jak podkreślił, to nieprawda, iż PiS wziął sprawy socjalne, a PO i Nowoczesna - idee.

 

-Jest jedna partia w Polsce, która uważa, że 500 zł na każde dziecko, szczególnie w ubogich rodzinach, to jest ważna sprawa, która uważa, że trzeba podwyższać najniższe wynagrodzenia, która uważa, że trzeba wprowadzić trzeci próg podatkowy dla najbogatszych  - podkreślił. Jak dodał, to partia która uważa, że słusznie się okazało, iż podatki w stosunku do banków zostały wprowadzone, która uważa, że kwota woln od podatku powinna być jak największa.

 

- Ale jednocześnie - i dlatego mówię, że to jest jedna partia - uważa, że ład konstytucyjny jest ważny, że Europa jest ważna, że państwo świeckie jest ważne, że sprawy związane z in vitro to nie są sprawy związane z ideologią, tylko z medycyną, która uważa, że konstytucja jest najważniejsza, która uważa, że patriotyzm to z całym szacunkiem nie tylko Bóg, honor, ojczyzna, ale również praca, nowoczesność, Europa, równość wszystkich ludzi jeżeli chodzi o szanse rozwoju - powiedział Czarzasty.

 

- SLD jest alternatywą, lewica jest alternatywą na polskiej scenie politycznej - podkreślił nowy szef Sojuszu.

 

Miller nie startował

 

Czarzasty był dotąd szefem mazowieckich struktur SLD. Od wielu lat jest przewodniczącym Zarządu Głównego Stowarzyszenia "Ordynacka", skupiającego byłych działaczy Zrzeszenia Studentów Polskich. W latach 2000-2004 był sekretarzem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Wcześniej działał m.in. w ZSP (którego był wiceszefem) i PZPR (od 1985 do 1990 r.).

 

SLD znajduje się obecnie poza parlamentem. W październikowych wyborach parlamentarnych startował z list założonego wspólnie z Twoim Ruchem, PPS, Unią Pracy i Partią Zieloni koalicyjnego komitetu wyborczego Zjednoczona Lewica. ZL uzyskała poparcie 7,55 proc. głosujących, nie przekraczając tym samym ośmioprocentowego progu przewidzianego dla koalicji wyborczych.

 

Dotychczasowy szef SLD Leszek Miller decyzję o rezygnacji z kandydowania na przewodniczącego po zakończeniu swojej bieżącej kadencji ogłosił na czerwcowej radzie krajowej partii, po wyborach prezydenckich, w których kandydatka SLD Magdalena Ogórek otrzymała 2,38 proc. głosów. Jej kandydaturę - promowaną przez Millera - krytykowało wielu polityków Sojuszu.

 

Miller podkreślił, że zmiana szefa partii jest czymś normalnym w demokratycznej partii. Zaapelował, by wszyscy, którzy życzą dobrze SLD, i chcą, by partia odzyskała swój dawny blask, stanęli "obok i za Włodzimierzem Czarzastym". Miller gratulował zarówno Czarzastemu, jak i Wenderlichowi. Jak zaznaczył, w wyborach przewodniczącego partii startowało dwóch świetnych kandydatów. - Jeden z nich mógł wygrać, ale ten drugi nie przegrał - powiedział były szef partii.

 

Czarzasty uznawany był w partii za "kandydata kontynuacji", popieranego przez odchodzącego ze stanowiska Millera.

 

PAP