- Westerplatte jest powszechnie kojarzonym miejscem - przez Polaków na pewno, a przez wielu cudzoziemców również i wydaje nam się, że - w związku z tym, że to miejsce tak powszechnie kojarzone i chętnie odwiedzane - powinno ono mieć po prostu lepszą ekspozycję, lepszą opowieść o tym, co się działo przez te siedem dni bitwy o ten przyczółek polskości - wyjaśnił Sellin.


Wiceminister zauważył, że nie powstało do tej pory miejsce, które "syntetyzowałoby opowieść o historii oporu polskiego w 1939 r.". Zaznaczył, że Westerplatte idealnie nadaje się do takiego zadania.


Sellin wyjaśnił, że w zamyśle twórców placówka ma być muzeum narracyjnym opowiadającym historie konkretnych miejsc, które tworzyły składnicę wojskową na Westerplatte, ale także konkretnych żołnierzy.


- Na terenie Westerplatte zachowało się miejsce, gdzie zginął pierwszy żołnierz II wojny światowej, starszy strzelec Konstanty Jezierski. To była pierwsza żołnierska ofiara II wojny, a nikt o tym nie wie - powiedział Sellin dodając, że właśnie takie informacje i opowieści mają być przedmiotem narracji placówki.

 

1 września 1939 r. o godzinie 4.47 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein". Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza. W walkach poległo 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.


W całości na terenie Westerplatte zachowało się niewiele oryginalnych wojskowych obiektów. Są wśród nich m.in. budynek dawnej elektrowni (dziś na terenie zajętym przez wojsko), ruiny budynku koszar oraz Wartownia Nr 1 (w 1967 r. została ona przeniesiona z nabrzeża w głąb lądu), w której od lat 70. ub. wieku działa niewielkie muzeum prezentujące m.in. zdjęcia i dokumenty oraz broń i wyposażenie żołnierzy wojska polskiego z 1939 roku, używane także przez załogę Westerplatte.

 

PAP