Nie jest to pierwsze miasto europejskie, które takie rozwiązanie wprowadziło. Znaki pojawiły się już w Holandii czy w Wielkiej Brytanii. W Belgii jednak pomysł oburzył organizacje zrzeszające seniorów.

 

- Pokazano zgarbionych, chodzących o lasce staruszków. To stereotypowe myślenie o osobach starszych, bo nie wszyscy ludzie w podeszłym wieku przecież tak wyglądają – wyjaśniła Mie Moerenhout z rady starszych w Belgii.

 

Wbrew kodeksowi

 

Mimo, że mieszkańcy uważają, że jest to dobry pomysł, nie jest do końca legalny. - Taki znak nie istnieje w naszym kodeksie drogowym - poinformował Werner De Dobbeleer z Flamandzkiego Wydziału Ruchu Drogowego.

 

Jednocześnie zaproponował, by zamiast obraźliwych w niektórych przypadkach znaków zdecydować się na ograniczenie prędkości do 30 km albo instalację  świateł. - To wzbudzałoby mniej zamieszania – dodaje.

 

W całej Unii osoby powyżej 60 lat stanowią ponad 23 proc. populacji, powyżej 65 roku życia ponad 21 proc. Najwięcej seniorów żyje we Włoszech i Niemczech.