- Czy to jest propozycja kompromisowa? Ona pomija wszystko, co się wydarzyło w ostatnim czasie. To propozycja upartyjnienia Trybunału. Znamienne, że najpierw to ogłasza prezes Kaczyński, a potem mówi premier. To żaden kompromis - powiedział Tomasz Siemoniak w rozmowie z Piotrem Witwickim.

 

Zaznaczył, że to nie PO grozi rezolucją Parlamentu Europejskiego w sprawie Polski. - Mówimy o sytuacji , w której odtrąbiony "sukces” premier Szydło w Strasburgu jest wyimaginowany i propagandowy. Skoro w PE pojawia się temat rezolucji dotyczącej Polski to znaczy, że Beata Szydło nie przekonała najważniejszych frakcji, i że sprawa nie jest zamknięta  - dodał polityk PO.

 

Jego zdaniem też "PiS przekazało europarlamentarzystom nieprawdziwe informacje". Chodzi o ulotkę, którą otrzymali tuż przed debatą o Polsce w Strasburgu.

 

- Była informacja taka, że nowe władze w 2010 roku tuż po śmierci prezydenta Kaczyńskiego rozwiązały KRRiT. A tak naprawdę w mediach publicznych za rządów PO-PSL przez 4 lata działały władze, wybrane przez PiS. Nasi europarlamentarzyści poszli do tej debaty bez agresji i chęci "dowalenia", a chwilę przed debatą otrzymali taki cios - stwierdził Tomasz Siemoniak.