Schaeuble odniósł się do uszczelnienia granic przez Austrię.

 

- Zamurowało mnie, gdy dowiedziałem się, że ta decyzja nie została z nami skonsultowana - powiedział Schaeuble w wywiadzie dla internetowego wydania tygodnika "Der Spiegel". Jak stwierdził, kanclerz Angela Merkel starała się w minionych miesiącach uzgadniać swoją politykę migracyjną z Austrią.

 

Zastrzegł, że zdaje sobie sprawę, iż "możliwości krajów UE nie są nieograniczone". Jak dodał, kontrole graniczne przywróciła także Szwecja - przez dziesięciolecia jeden z najbardziej otwartych dla imigrantów krajów.

 

Austria przyjmie w tym roku tylko 37,5 tys. ubiegających się o azyl, w 2017 roku 35 tys., w 2018 - 30 tys. ,a do 30 czerwca 2019 roku - 25 tys. W sumie będzie to maksymalnie 127,5 tys. osób, co odpowiada 1,5 proc. liczby ludności Austrii.

 

Zniszczenie Schengen - "dramatyczne zagrożenie dla Europy" 

 

Schaeuble zaprzeczył, jakoby Niemcy ze swoją polityką imigracyjną znalazły się w izolacji.

 

- Zgadzamy się w UE co do tego, że musimy zmniejszyć presję migracyjną - wyjaśnił szef resortu finansów. - Zniszczenie systemu Schengen stworzyłoby dramatyczne zagrożenie dla Europy - politycznie i gospodarczo - ostrzegł jednak niemiecki polityk.

 

Składka na emigrantów: biedne kraje niech wprowadzą podatek

 

- Europejczycy muszą jak najszybciej zainwestować miliardy w Turcji, Libii i Jordanii i innych krajach regionu. Każdy kraj tyle, ile jest w stanie - powiedział Schaeuble.

 

Minister odniósł się do swego kontrowersyjnego pomysłu dodatkowego podatku od paliw w krajach UE, który miałby pomóc w zgromadzeniu środków na politykę migracyjną. Jak zaznaczył, Niemcy nie potrzebują takich dodatkowych źródeł finansowania, ponieważ ich sytuacja budżetowa jest dobra.

 

- Zaproponowałem, aby kraje, które dysponują mniejszymi środkami, zastanowiły się nad takim podatkiem - wyjaśnił Schaeuble. - Nie mamy czasu, żeby o tym miesiącami debatować - dodał jeszcze.

 

PAP